Tradycyjnie drugi i ostatni kwartał roku są dla polkowickiej spółki najlepsze pod względem sprzedaży. NG2 sprzedaje buty w sklepach pod markami: CCC, Boti i Quazi. Liczy, że adresując ofertę do klientów o mniej zasobnym portfelu radzić sobie będzie w i czasach prosperity i w czasach spowolnienia.
W wywiadzie dla Reutera dyrektor finansowy spółki Piotr Nowjalis uznał za realne zwiększenie przychodów w tym roku do 1 miliarda złotych z 760 milionów złotych w 2008 roku i zysku netto z zeszłorocznych 103 milionów. W pierwszym kwartale zysk netto NG2 spadł do prawie 5 z 17 milionów złotych rok wcześniej, choć przychody wzrosły.
- Zanotujemy wzrost przychodów w czerwcu, choć o mniejszej dynamice niż w poprzednich miesiącach. Niestety z pogodą nie wygramy. (...) W kwietniu i maju marża netto wyniosła kilkanaście procent, jednak w czerwcu będzie na nieco niższym poziomie ze względu na niższy poziom obrotów spowodowany zimną i deszczową pogodą - dodał.
- W drugim kwartale utrzymaliśmy ceny na zeszłorocznym poziomie, by przyciągnąć nowych klientów i odciągnąć ich od konkurencji. Sądzę, że w drugim kwartale zarobimy netto pomiędzy 30 a 38 milionów złotych. Realistyczne jest, że zysk będzie wyższy niż rok wcześniej gdy wyniósł 32,7 miliona złotych - dodał.
Wcześniej, wypowiadając się na temat zysku w drugim kwartale Nowjalis wymieniał kwotę 40 milionów złotych. [srodtytul]Szaleńczej wyprzedaży butów nie będzie[/srodtytul]
Nowjalis powiedział, że pozostaje optymistą jeśli chodzi o perspektywy na pozostałe sześć miesięcy roku, gdyż w swojej półce cenowej nie widzi - szaleńczej wyprzedaży butów u konkurencji, a NG2 nie zdecyduje się na obniżkę cen, która mogłaby osłabić marże.
Obniżki wprowadzone zostaną z opóźnieniem bo wielu klientów, zwłaszcza mężczyzn, nie zdecydowało się jeszcze na zmianę butów na letnie.
- Spodziewamy się, że duża część kolekcji letniej będzie sprzedawana w lipcu-w pierwszej cenie. Gros zakupów kolekcji jesienno-zimowej dokonywanych jest w okresie czerwiec - sierpień i jeżeli kurs USD/PLN będzie poniżej 3,5 złotego za dolara, to nie ma powodów martwić się o marżę - stwierdził Nowjalis.
[srodtytul]NG2 zawiesza emisję obligacji[/srodtytul]
Producent i dystrybutor butów, wstrzymuje emisję obligacji na rozbudowę sieci sklepów, gdyż koszt pozyskania środków tą drogą jest w obliczu kryzysu za wysoki, powiedział dyrektor finansowy firmy. I zastanawia się, czy w obliczu wysokich stawek czynszów nie opóźnić planów rozwoju, by poprawić wyniki.
Wiosną tego roku NG2 zawarło z Bankiem Handlowym SA umowę na program wielokrotnych emisji obligacji za łącznie maksymalnie 100 milionów złotych o okresie zapadalności od 1 roku do 5 lat. Do tej pory jednak program nie został uruchomiony.
- Emisji obligacji, którą planowaliśmy nie będzie w najbliższym czasie. W tej chwili nie widzimy powodów, by płacić niewiarygodnie wysoką premię ponad WIBOR czy obligacje skarbowe wynoszącą ponad 4 procent. Możemy finansować się tańszym kredytem bankowym oraz nadwyżką cash-flow - powiedział w wywiadzie dla Reutera Nowjalis.
Spółka zakładała na 2009 rok wzrost liczby sklepów o ponad 130. Zarząd NG2 nadal ocenia, że plany te są realistyczne, ale najwięcej zależy od stawek czynszów i jakości proponowanych lokalizacji. Podkreśla, że wstrzymanie rozwoju sieci mogłoby w krótkiej perspektywie polepszyć wskaźniki finansowe, bo spółka nie ponosiłaby kosztów inwestycji.
- Deweloperzy zdają się jednak nie dostrzegać kryzysu i próbują oferować stawki z czasów hossy na nowe lokalizacje i na potrzeby odnowienia wygasających umów. My tego nie zaakceptujemy. Tym bardziej, że spowolnienie ekspansji spowodowałoby szybką poprawę wyników - powiedział Nowjalis.
Na koniec czerwca grupa NG2 posiadała 648 sklepy, z czego 32 w Czechach. - Jesteśmy zadowoleni z wyników naszej działalności w Czechach i kontynuujemy ekspansję w tym kraju. Nie planujemy natomiast wejścia na żadne inne rynki. Całą energię poświęcamy na rozwój na rynku polskim i czeskim - dodał dyrektor.
Posiadająca cztery magazyny firma chce jednak usprawnić i obniżyć koszt transportu towaru budując jeden w pełni zautomatyzowany. Ma to pozwolić NG2 zrealizować ambitne plany rozbudowy sieci sklepów w ciągu 5-7 lat do 1500. Budowa może ruszyć w przyszłym roku.
- Zamierzamy scentralizować logistykę. Obecnie mamy cztery magazyny, a docelowo chcemy mieć jeden, który może kosztować od 60 do 95 milionów złotych. Złożyliśmy wniosek o wsparcie 40 procent tej inwestycji ze środków unijnych i do końca wakacji powinniśmy wiedzieć więcej co do szans na realizację tego projektu - powiedział Nowjalis.
Dyrektor sądzi, że decyzja o tym, by z zeszłorocznego zysku (103,5 miliona złotych) ponad 38 milionów złotych przeznaczyć na wypłatę dywidendy planom rozwoju nie zaszkodzi, ponieważ NG2 stabilnie generuje gotówkę.
- Jeśli chodzi o emisję akcji, to na razie spółka nie rozważała nowej emisji, choć już wielu inwestorów dopytywało o takie plany. Wypłata dywidendy nas nie nadwyręży, bo dojdzie do niej dopiero we wrześniu lub październiku - stwierdził.