Z naszych informacji wynika, że notowany na giełdzie przetwórca ryb wręczył właścicielowi Contimaksu z Bochni projekt listu intencyjnego. Dotyczy on warunków połączenia zależnego?Superfishu (Graal ma teraz 100 proc. udziałów) z Contimaksem. Na wiążącą odpowiedź strony dały sobie czas do końca czerwca. Ale już teraz wiadomo, że do transakcji raczej dojdzie.
[srodtytul]Warianty do wyboru[/srodtytul]
Jak ustaliliśmy, list intencyjny zawiera aż sześć wariantów połączenia. Jeden z nich przewiduje, że Superfish będzie miał większościowy udział w kapitale Contimaksu (maksymalnie 80 proc.), ale mniejszy wpływ na zarządzanie i nadzór nad tą spółką. I odwrotnie. Ale jest też model zakładający, że to spółka z Bochni będzie miała większościowy udział w Superfishu i będzie też kontrolować jego władze.
– Propozycja Graala mnie zaskoczyła, ale po ustaleniu pewnych szczegółów zamierzam przyjąć jeden z wariantów tej oferty – deklaruje Andrzej Cieślik, prezes i właściciel Contimaksu. Jeżeli dojdzie do porozumienia, to do końca lipca strony chciałyby podpisać umowę wstępną, która wejdzie w życie po wydaniu zgody na połączenie przez UOKiK.
[srodtytul]Zapłata akcjami i gotówką[/srodtytul]
Właściciel Contimaksu za udziały w spółce miałby dostać zapłatę w gotówce i akcjach Superfishu. Jakie będą proporcje – to zależy od wybranej przez Cieślika opcji. Jeżeli to Contimax przejmie część Superfishu, zapłaci za niego własnymi akcjami.
Robert Wijata, członek zarządu Graala, zapewnia, że spółka ma pieniądze na transakcję. – Pozyskamy je ze sprzedaży nieużywanych nieruchomości Superfishu, które wyceniamy na około 30 mln zł. Jeśli nasz partner wybierze opcję z mniejszym udziałem gotówki, nie będziemy korzystać z kredytu. Płatności są rozłożone w czasie – najkrótszy wariant zakłada trzyletni okres spłaty, najdłuższy – pięcioletni – ujawnia Wijata.
Członek zarządu Graala podkreśla, że każda z opcji jest do zaakceptowania, bo prowadzi do utworzenia większego i silniejszego podmiotu także w kontekście zdolności kredytowej i siły zakupowej. – Chcemy stworzyć lidera rynku przetwórstwa rybnego. Ważne, byśmy byli częścią tego biznesu, bo lepiej mieć 49 proc. w zysku niż 100 proc. w stracie – argumentuje Wijata.
Wchodzące w skład grupy Superfish spółki (m.in. Kordex i Gaster) miały w ubiegłym roku łącznie około 123 mln zł przychodów i poniosły około 1,5 mln zł straty, przy czym tylko podmiot dominujący był nierentowny. Z kolei obroty Contimaksu wyniosły 110 mln zł, a zysk netto 2 mln zł. Na koniec 2010 r. spółka miała też znacznie mniejsze zadłużenie (18 mln zł) niż Superfish (około 90 mln zł). Zobowiązania całego Graala sięgały 260 mln zł.
[srodtytul]Contimax to nie koniec[/srodtytul]
Graal nie poprzestaje na firmie z Bochni. Jak dowiedział się „Parkiet”, do jego spółki zależnej Koral wpłynął list od BG Production z Koszalina w sprawie konsolidacji. Jej właściciel zaproponował Graalowi zakup pakietu kontrolnego i ustalenie warunków wykupu kolejnych akcji w sumie za około 20 mln zł. Płatność miałaby być rozłożona na trzy lata. BG Production ma mieć w tym roku około 100 mln zł przychodów i 5 mln zł zysku. Ale to nie na przejęcie tej spółki Graal wykorzysta akcje, które planuje skupić z giełdy. Uchwałę o buy backu za maksymalnie 25 mln zł (może skupić 20 proc. kapitału) ma podjąć czerwcowe WZA. – Mamy na celowniku podmiot o obrotach powyżej 50 mln zł rocznie, ale mniejszych niż 100 mln zł – mówi tylko Wijata. Wartość rynkowa Graala sięga 77 mln zł.
[mail=aneta.wieczerzak@parkiet.com]aneta.wieczerzak@parkiet.com[/mail]