Zarząd Esotiq & Henderson pod kierownictwem Adama Skrzypka tłumaczy, że dokonał „rewizji zasadności przekazywania do publicznej wiadomości wstępnych, niezaudytowanych informacji w okresach miesięcznych". Rewizja ta najwyraźniej pokazała, że lepiej będzie z miesięcznych raportów zrezygnować. Szczegółowej argumentacji nie podano.
Z raportów miesięcznych zrezygnowały wcześniej takie firmy jak LPP i CCC, a potem także Wittchen. Z większych firm zasadzie hołduje nadal VRG. Giganci tłumaczyli się różnie. Zarząd LPP wskazywał, że idzie śladem europejskich konkurentów, takich jak H&M. Chciał uniknąć informacyjnego szumu, a w domyśle uzyskać większą stabilność notowań oraz przyciągnąć inwestorów, patrzących na firmę w dłuższej perspektywie.
W ostatnim miesiącu 2019 r. E&H wykazał 18,5 mln zł skonsolidowanych przychodów, o 17 proc. więcej niż w analogicznym miesiącu 2018 r. W ciągu 12 miesięcy ubiegłego roku wypracował zaś 179 mln zł przychodu, notując zwyżkę o 16 proc. Mimo wzrostu przychodów szybszego niż przyrost powierzchni sklepów (o 5 proc. do 18,84 tys. mkw.) dane te nie wywołały euforii inwestorów.
Najprawdopodobniej dlatego, że wzrostowi obrotów towarzyszył spadek marży brutto. Po 12 miesiącach wynosiła ona 61 proc., o 2 pkt proc. mniej niż rok wcześniej.
2019 r. nie był dla akcjonariuszy E&H udany. Notowania spółki spadły o ponad 30 proc. Gdy zamykaliśmy to wydanie „Parkietu", za papier bieliźnianej grupy płacono 11,3 zł, o 3,4 proc. mniej niż w poniedziałek. ziu