Warszawski producent tkanin i odzieży ochronnej dla służb mundurowych Arlen chce kupić kontrolny pakiet udziałów czeskiego producenta obuwia Prabos od jego głównego akcjonariusza i prezesa zarazem. Nie ujawniono jego personaliów, ale chodzi zapewne o Juraja Vozara.
Jak pisaliśmy firmy już dobrze się znają: współpracowały, startując razem w przetargach na wyposażenie polskiego wojska. Teraz miałyby stworzyć jedną grupę kapitałową. Czy do tego dojdzie – nie jest jeszcze przesądzone.
List intencyjny Arlenu ws. Prabosu: główny etap transakcji do końca września
Jak wynika z giełdowego komunikatu Arlenu, spółka kierowana przez Andrzeja Tabaczyńskiego na razie podpisała list intencyjny (ang. Memorandum of Understanding, MoU) z głównym akcjonariuszem Prabosu, do którego należy 75,06 proc. akcji obuwniczej firmy. List określa „podstawowe i ogólne warunki planowanej inwestycji”.
W liście napisano, że intencją stron jest przeprowadzenie transakcji w dwóch etapach, chyba że w toku dalszych negocjacji uzgodnią inny sposób jej realizacji.
W pierwszym etapie Arlen miałby nabyć za 6,4 mln euro 60-proc. pakiet akcji Prabosu do 30 września Termin ten może ulec zmianie – zastrzeżono.
W drugim etapie Arlen miałby kupić nie później niż w ciągu dwóch lat od pisemnego żądania wystosowanego do sprzedającego 15,66 proc. akcji Prabosu, a cena jednej akcji ma być taka, jak ustalona dla akcji kupionych w pierwszym etapie.
„Mając na uwadze oczekiwania Inwestora, w szczególności dotyczące integracji działalności Prabos z działalnością Grupy Arlen, Sprzedający wyraził gotowość do dalszego pełnienia funkcji prezesa zarządu Prabos przez okres co najmniej dwóch lat od dnia zamknięcia” – podano także w komunikacie.
Czytaj więcej
Ceny poliestru, napompowane przez wojnę na Bliskim Wschodzie i ceny ropy, są znacznie wyższe niż w 2025 r. Przedsiębiorcy mówią nam, co to oznacza...
Teraz due diligence. Spółka nie przewiduje emisji nowych akcji
„Zgodnie z MoU realizacja transakcji pozostaje uzależniona od przeprowadzenia przez inwestora ograniczonego due diligence prawnego i podatkowego Prabos” – poinformował też o tradycyjnych formalnościach Arlen.
„Ponadto zgodnie z MoU realizacja transakcji pozostaje uzależniona od wynegocjowania i uzgodnienia przez strony ostatecznej dokumentacji transakcyjnej, w tym umowy sprzedaży Akcji (SPA)” – dodano.
Podpisany dokument nie stanowi umowy przedwstępnej – zastrzeżono. „Strony zadeklarowały, że będą w dobrej wierze podejmowały działania zmierzające do wynegocjowania SPA uwzględniającej postanowienia MoU” – czytamy.
Dla giełdowych inwestorów ważne będzie także, w jaki sposób Arlen sfinansuje ewentualny zakup. Ze strony spółki słyszymy, że zabezpieczyła ona na ten cel środki i nie planuje emisji.
Zgodnie z komunikatem Arlenu, Prabos to czeski producent obuwia specjalistycznego, obuwia wojskowego, taktycznego, trekkingowego oraz roboczego. Prabos należy do najbardziej rozpoznawalnych producentów obuwia specjalistycznego w Europie Środkowej, a jego produkty spełniają rygorystyczne wymagania stawiane wyposażeniu wojskowemu i służbom mundurowym. Prabos od wielu lat dostarcza obuwie m.in. dla armii Republiki Czeskiej oraz innych formacji wojskowych i służb bezpieczeństwa w państwach europejskich. Emitent współpracuje z Prabos, wspólnie realizując kontrakty na dostawy obuwia dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, obejmujące w szczególności obuwie taktyczne, sportowe, zimowe oraz trekkingowe. Współpraca stron opiera się na komplementarnych kompetencjach oraz doświadczeniu w realizacji zamówień dla odbiorców instytucjonalnych i służb mundurowych.
Czytaj więcej
Ubiegłoroczny debiutant pokazał wyniki za pierwszy kwartał 2026 r. i – po raz pierwszy – dane za analogiczny okres 2025 r. Różnica jest diametralna...
Giełdowa historia Arlenu w skrócie
Arlen zadebiutował na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych w czerwcu 2025 r. Akcja tekstylnej spółki kosztowała w ofercie 35 zł. Walory sprzedawał tylko założyciel – Andrzej Tabaczyński, a formalnie fundacja A.T. Fundacja Rodzinna. Za mniejszościowy pakiet akcji uzyskał wtedy prawie 271 mln zł. Już wtedy zapowiadał, że Arlen będzie chciał rosnąć poprzez przejęcia za granicą. Na celowniku miał firmę w Hiszpanii i to ona miała być pierwszym zakupem Arlenu, licząc od giełdowego debiutu.
Od IPO notowania tekstylnej grupy mocno spadły. Przyczyniły się do tego m.in. zrewidowane plany wyników na 2025 r.
W lipcu akcja kosztowała już nawet 20,7 zł.
W czerwcu 2025 r., w dniu debiutu na GPW Andrzej Tabaczyński mówił, że Arlen może sięgnąć po pieniądze z giełdy nie wcześniej niż za rok. – Jeden-dwa cele akwizycji możemy zrealizować ze środków własnych – powiedział wtedy biznesmen.
Jeden zakup firma ma już na koncie. W styczniu Arlen podpisał umowę przejęcia 60-proc. pakietu akcji Zakładów Odzieżowych Tarnowskie Góry za 17,2 mln zł.
W I kwartale Grupa Arlen wykazała około 21 mln zł przychodu i około 12 mln zł straty netto. Jej model biznesowy sprawia, że początek roku to okres przygotowań do realizacji dostaw w dalszej części roku. Wyniki za II kwartał mają być znane 24 września.