Botanika Farm planuje debiut na giełdzie w październiku. Jeszcze w sierpniu ruszy oferta publiczną akcji. Na jakie cele chcecie przeznaczyć pieniądze?
Prospekt opublikowaliśmy 5 sierpnia, a na 28 sierpnia planujemy publikację ceny maksymalnej oferowanych akcji. Zapisy i wpłaty w transzach małych inwestorów będziemy przyjmowali od 31 sierpnia do 11 września, 31 sierpnia rozpoczniemy też proces budowania księgi popytu w transzy dużych inwestorów. Ostateczna liczba akcji oferowanych zostanie opublikowana 14 września i później będzie przyjmowanie zapisów i wpłat w transzach dużych inwestorów. W październiku chcielibyśmy wejść na główny parkiet GPW. Naszym celem jest emisja do 250 tys. akcji i pozyskanie do 15 mln zł na cele inwestycyjne, na rozwój spółki.
Co państwa skłoniło do tego, żeby wejść na duży parkiet?
Podjęliśmy decyzję już parę lat temu, że to będzie dobra droga, żeby pozyskać kapitał, żeby rozwijać spółkę. Finansujemy naszą działalność inwestycyjną również z kredytów inwestycyjnych. Także jesteśmy otwarci na wszelkie możliwości pozyskania kapitału. Bardzo szybko się rozwijamy i mamy mnóstwo pomysłów inwestycyjnych na rozwój.
Botanika Farm zanotowała skok przychodów ze sprzedaży, z 43 mln zł w 2023 r. do 74 mln zł w 2025 r. Skąd taki imponujący wzrost?
Nasza działalność wpisuje się akurat w trendy branżowe, w tym momencie mamy najnowocześniejszy zakład przetwórstwa kukurydzy w Europie. Zainwestowaliśmy w Mietkowie w naszej głównej siedzibie, przenieśliśmy się tutaj z dwóch mniejszych zakładów. Ten wzrost wynika z tego, że działaliśmy wcześniej w mniejszej skali, w mniejszym zakładzie, produkowaliśmy 18 tys. ton wyrobów gotowych, dzisiaj mamy zdolność 50 tys. ton. Zwiększyliśmy moce produkcyjne ponad dwa razy i w tym roku osiągamy już 95 proc. tych mocy. Mamy mocny start w pierwszym kwartale, zamykamy go na poziomie EBITDA całego zeszłego roku. Mamy 22,2 mln zł przychodów w pierwszym kwartale i 4 mln zł EBITDA. Przychody wzrosły nam o 56 proc. rok do roku, EBITDA o 102 proc. a zysk netto o 116 proc. To pokazuje, że nasze cele inwestycyjne są bardzo szybko dowożone, że potrafimy optymalizować biznes, w którym działamy i szybko się rozwijać.
Ale czym dokładnie zajmuje się firma?
Jesteśmy producentem komponentów kukurydzianych. Oferujemy też produkty z ryżu i z gryki. Generalnie zajmujemy się produkcją grysów, kasz, mąk specjalistycznych w standardzie ekologicznym, bezglutenowym, non-GMO i również w standardzie baby food. Naszymi klientami są duże firmy z sektora spożywczego, produkujące galanterię śniadaniową, płatki śniadaniowe, płatki kukurydziane, snaki, wafle i żywność dla zwierząt. Zajmujemy się tym od ponad 20 lat, zbudowaliśmy cały łańcuch wartości od pola do wyrobu gotowego. To jest nasz know-how, którym dzisiaj dysponujemy i możemy się poruszać po trudnych segmentach rynku, w tym żywności dla dzieci i w pełni certyfikowanej żywności ekologicznej. W połączeniu z naszą autorską technologią i nowoczesnym zakładem to powoduje, że nie mamy problemów ze sprzedażą i nasze przychody rosną rok do roku.
Chcecie przeznaczyć pieniądze z emisji akcji na rozwój. Skąd macie pewność, że te inwestycje się zwrócą. Sam pan nazwał ten rynek trudnym.
Specjalizujemy się w wysokiej jakości komponentach do dalszego przetwórstwa. Żeby uzyskać najwyższą jakość, musimy mieć proces pod kontrolą i w celach inwestycyjnych mamy zapisaną budowę suszarni mokrego ziarna o wydajności 1500 ton na dobę. Dzisiaj dysponujemy zapleczem, które pozwala nam wysuszyć 250 ton mokrego ziarna, a więc posiłkujemy się też surowcem wysuszonym przez naszych dostawców. Inwestycja w tego typu aktywa pozwoli nam mieć pełną kontrolę nad kluczowym procesem, jakim jest przygotowanie ziarna mokrego, które trafia z pola do suszarni. To będzie też nowoczesne rozwiązanie adaptowane pod nasz asortyment, dla uzyskania wysokiej jakości produktów gotowych. To jest też część optymalizacji kosztowej, ponieważ w toku tej inwestycji i rozwoju kontraktacji mokrego ziarna będziemy mogli bezpośrednio współpracować z dostawcami, obniżyć koszty transportu, obniżyć koszty pozyskania surowca. Drugim celem jest uruchomienie produkcji mąk preżelowanych, to mąki instant, które nam otwierają też drzwi do nowych segmentów rynku, gdzie mamy dużo zapytań o taki asortyment. Kolejnym celem jest inwestycja w farmę fotowoltaiczną o mocy 1,4 MW, która pozwoli nam korzystać z prądu bez konieczności podpięcia się do zewnętrznej sieci energetycznej. To oznacza obniżenie kosztów energii o 30 proc. w skali roku.
W zasadzie do tej pory tendencja na parkiecie była odwrotna, wiele firm z branży rolno-spożywczej wyszło z giełdy. Jak wygląda pozycja spółki na rynku żywności? Czy macie dużą konkurencję?
Nasz zakład i firma powstały z niezaspokojonej potrzeby rynku. Produkujemy asortyment bardzo specyficzny dla nowych produktów, które pojawiły się w sprzedaży, a moce produkcyjne i wiedza, jak produkować tego typu asortyment były ograniczone. Tak powstała Botanika Farm i dlatego tak szybko się rozwijała. To nie jest tylko zakup jakiejś gotowej technologii, wręcz przeciwnie, stworzyliśmy własne procesy technologiczne, nie ma takiej technologii drugiej na świecie, więc to pokazuje, że potrafimy się wyróżniać i nie podążamy naśladowczo za dużymi firmami przetwarzającymi setki tysięcy ton surowca. Nasze moce przerobowe wynoszą w tym momencie 50 tys. ton, ale chodzi o produkty dedykowane, personalizowane dla indywidualnych klientów, by każdy z tych klientów mógł się wyróżniać na rynku w pewnej grupie asortymentu. I tu działamy my, z naszą wiedzą, technologią i z naszym zapleczem pozyskiwania surowca. Dlatego jeżeli chodzi o przetwórstwo ekologicznej kukurydzy, jesteśmy jedynym zakładem w Polsce. Zaczęliśmy tę przygodę 6 lat temu, zbudowaliśmy cały łańcuch pozyskiwania surowca. Gospodarstwa polskie, które z nami współpracują, nauczyły się tego programu od nas. To też jest dobra sytuacja dla całego sektora produkcji ekologicznej w Polsce, że pojawia się przetwórca, który daje tym gospodarstwom możliwość rozwoju i pewność zbytu surowców po dobrej cenie. Dla nas jest to odpowiednie bezpieczeństwo, bo możemy rozwijać asortyment o nowe bardziej specjalistyczne produkty. I to pozwala nam się wyróżniać. Nie idziemy głównym nurtem, gdzie działają bardzo duże międzynarodowe firmy, jesteśmy w dalszym ciągu firmą rodzinną, mamy pełną kontrolę nad tym, jak spółka się rozwija, zatrudniamy około 40 osób.
Zdaniem futurystów, żywność prozdrowotna, personalizowana, będzie silnym trendem, widać to już zresztą w sklepach. Jak to wygląda na rynku przetwórstwa kukurydzy? Gdzie widzi pan możliwości powstania nowych produktów?
Uważam, że w dalszym ciągu będzie rosła sprzedaż i zapotrzebowanie na żywność bezglutenową. Świadomość konsumentów też jest z roku na rok większa, a to klienci podejmują decyzję o tym, w jakim kierunku my się poruszamy. Żywność bez pestycydów, żywność bez GMO, żywność z upraw ekologicznych. Bardzo dużo zaczyna się mówić o pozostałościach pestycydów. I to jest to, w czym się wyróżniamy, bo mamy taki łańcuch pozyskiwania surowca, gdzie jesteśmy w stanie kontrolować na każdym etapie potencjalne zanieczyszczenie, a nasi dostawcy i gospodarstwa, z którymi współpracujemy, podlegają ścisłej kontroli. My badamy próby przed dostarczeniem do zakładu, w trakcie dostaw do zakładu i później jeszcze każda partia wyrobu gotowego przechodzi odpowiednie testy w zewnętrznym laboratorium akredytowanym. To jest cały łańcuch, cały proces, który ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa żywności na najwyższym poziomie. I my właśnie trafiamy do takich konsumentów, na taki rynek, gdzie ta świadomość jest największa. I uważam, że w sytuacji, w której rozmawia się właśnie o chorobach cywilizacyjnych, o zanieczyszczeniu środowiska i żywności, te kategorie produktów będą się rozwijały.
Co dalej po debiucie, co Państwo planujecie na przyszły rok?
Na przyszły rok planujemy realizację tych inwestycji– suszarni, dodatkowej linii do mąk preżelowanych, do mąk instant, optymalizację kosztową w postaci budowy tej farmy fotowoltaicznej i jeżeli chodzi o taki dłuższy horyzont i cele takie, w których potencjalnie jeszcze widzimy rozwój naszej spółki, to są produkty wysokobiałkowe, mąki wysokobiałkowe i izolaty wysokobiałkowe, też z upraw ekologicznych. W świecie snacków, przekąsek, produktów śniadaniowych można jeszcze bardzo dużo zrobić, łącząc naszą działalność z surowcami wysokoproteinowymi i w takim kierunku myślę, że spółka będzie się rozwijała.