Od początku roku notowania firmy zwyżkują o 16,3 proc. Opublikowane szacunkowe wyniki za IV kw. roku obrotowego 2019/2020 (miesiące kwiecień–czerwiec) pokazują wzrost przychodów o 50 proc., do 50 mln zł, oraz rosnącą rolę eksportu, który wzrósł z 2 proc. osiągniętych w IV kw. zeszłego roku do 8 proc. Jednak czy dobre wyniki sprzedaży przełożą się na wzrost zysku netto?

– Spodziewamy się charakterystycznej dla tego okresu straty netto na poziomie kilkuset tysięcy złotych. Bazując na opublikowanych już danych za trzy wcześniejsze kwartały, wynika, że rok obrotowy powinniśmy skwitować wynikiem netto przekraczającym 3 miliony złotych – mówi „Parkietowi" prezes Helio Leszek Wąsowicz.

Podkreśla, że pomimo zwiększonego zapotrzebowania na bakalie spółka zmaga się z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności i zmianą cyklu koniunkturalnego. Natomiast jeśli chodzi o wzrost udziału eksportu w sprzedaży, to ten powinien utrzymywać się w przyszłych kwartałach. – Rozszerzanie współpracy na rynkach zagranicznych jest naturalnym krokiem w przód i wpisane to było w naszą strategię rozwoju biznesu już od dawna – dodaje prezes.

Najważniejszymi wyzwaniami dla Helio będzie dostosowanie cen produktów do kosztów importu. NWZ upoważniło w lipcu zarząd do wykupu do 1 mln akcji za maksymalną cenę 10,54 zł. GSU