Zdaniem ekspertów tak entuzjastyczna reakcja inwestorów związana jest z potencjalnym przejęciem spółki przez również notowanego na GPW producenta cukru Astartę. Przedstawiciele Milkilandu zaprzeczają jednak, by miały miejsce rozmowy na ten temat.
– Uważamy, że kurs spółki w ostatnich dniach wywindowały głównie transakcje spekulacyjne. Nie wiem, skąd wzięła się plotka o rzekomym przejęciu przez Astartę. Grupa nadal walczy o ustabilizowanie i wznowienie rozwoju swojego biznesu, jednak cele te realizuje stopniowo – wyjaśnił „Parkietowi" Sergey Trifonov, odpowiadający za relacje inwestorskie w Milkilandzie.