Reklama

Pierwsze przymiarki megaredukcji w PZU

Dziś związki zawodowe działające w grupie PZU mają otrzymać od zarządów spółek propozycję porozumienia w sprawie zwolnień grupowych

Publikacja: 26.02.2010 07:11

Pracownicy PZU rezygnację ze zwolnień grupowych próbowali wymusić, pikietując przed budynkiem resort

Pracownicy PZU rezygnację ze zwolnień grupowych próbowali wymusić, pikietując przed budynkiem resortu skarbu.

Foto: Fotorzepa

Wynegocjowaliśmy przedłużenie rozmów do 10 marca – mówi Mirosław Jaranowski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Zakładów Ubezpieczeń. Rozmowy rozpoczęły się 17 lutego. Dotychczas reprezentanci władz PZU przedstawili zakres i uzasadnienie zwolnień.

[srodtytul]Walka o odprawy[/srodtytul]

W nadchodzącym tygodniu planowane są rozmowy o liczbie zwalnianych pracowników oraz wielkości odpraw. Rafał Stankiewicz, wiceprezes PZU, nadzorujący restrukturyzację, mówił niedawno, że ze względu na dobrą kondycję finansową zarząd chce zaproponować pracownikom większe odprawy niż wynikające z wymogów ustawowych. Nie chciał jednak mówić o szczegółach.

Z naszych informacji wynika, że osoby zwalniane w minionym roku z centrali PZU mogły otrzymać maksymalnie 20 pensji. Wymagało to jednak trzydziestoletniego stażu pracy w grupie. Standardowe odprawy były naliczane na zasadzie jedna dodatkowa pensja za każdy rok pracy, nie więcej jednak niż 65 tys. zł. – I to jest dla nas punkt odniesienia. Będziemy negocjować podobne odprawy dla pracowników w terenie – mówi Jerzy Lenart, przewodniczący NSZZ „S” w PZU.

[srodtytul]Tysiące do zwolnienia [/srodtytul]

Reklama
Reklama

W tym roku pracę u największego polskiego ubezpieczyciela może stracić ponad 5 tys. osób. Niespełna połowa ma dostać wypowiedzenia umów. Pozostali otrzymają umowy zmieniające warunki zatrudnienia, np. na pracę w innym mieście. Jeżeli ich nie przyjmą, zostaną zwolnieni. Redukcja ma objąć pracowników w regionach, jak i w centrali grupy w Warszawie. Jej uzasadnieniem jest realizacja strategii i dostosowanie kosztów grupy PZU do ponoszonych przez konkurencję. Dziś w grupie pracuje 15,55 tys. osób. Wskaźnik kosztów administracyjnych do zebranej składki w spółce majątkowej sięga 12 proc., a standardem dla branży jest utrzymywanie go na poziomie 7–8 proc.

Zwolnienia obejmą działy: księgowości, operacji ubezpieczeniowych, likwidacji szkód, windykacji oraz IT. Ubezpieczyciel nie chce podać kosztów planowanych zwolnień ani wysokości rezerw utworzonych na odprawy dla pracowników. – To będą znaczące oszczędności – mówił Andrzej Klesyk, prezes PZU, ogłaszając zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych. Ich warunki są właśnie negocjowane ze związkami zawodowymi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama