Wtorkowa sesja przyniosła rekordy na GPW. WIG20 przebił się przez poziom 3800 pkt. i ustanowił nowy szczyt hossy. Na starcie środowych notowań wydawało się, że przyjdzie czas na korektę wzrostów. Indeksy zaczęły dzień od przeceny, ale też trzeba podkreślić, że była ona stosunkowo niewielka. Po nieco ponad godzinie handlu przyszła kontra byków. Indeksy się zazieleniły, a to oznaczało, że znów jest apetyt na nowe rekordy. W przypadku WIG20 mowa o rekordzie hossy. WIG jest zaś blisko kolejnego historycznego szczytu.

Warszawa broni się przed spadkami, które dzisiaj obserwujemy na największych europejskich parkietach. DAX po godzinie handlu tracił około 0,8 proc. Nieznacznie nad kreską był francuski CAC40. 

Wall Street znów złapała wiatr w żagle

Optymizmem powiało wczoraj na Wall Street, w czym pomógł odczyt inflacji poniżej oczekiwań. W Stanach Zjednoczonych rozkręca się także sezon wynikowy. –  Indeksy S&P 500 oraz Nasdaq zyskały odpowiednio 0,38 proc. oraz 0,90 proc. Inwestorzy pozytywnie odebrali odczyt czerwcowej inflacji CPI w USA, która spadła z 4,2 proc. r/r do 3,5 proc. r/r (konsensus: 3,8 proc. r/r). Co ciekawe, w ujęciu miesięcznym ceny w gospodarce amerykańskiej spadły po raz pierwszy od sześciu lat. Jest to dowód na to, że obecny epizod szoku na rynku surowców energetycznych istotnie różni się od tego z 2022 roku. Czerwcowe dane pokazują, że inflacja nie ma dużej skłonności do rozlewania się na szerokie spektrum koszyka inflacyjnego. Ważny w tym kontekście pozostaje amerykański rynek pracy, który nie zareagował na ostatni wzrost cen surowców energetycznych zwiększeniem presji płacowej. Aktualnie dynamika wynagrodzeń w USA wynosi 3,6 proc. r/r i jest niższa niż przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. Dlatego podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy zakładający, że w tym roku Fed nie zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych – wskazuje Patryk Pyka z DI Xelion.

Czytaj więcej

Patryk Pyka, DI Xelion: Wierzymy w polską drugą i trzecią linię z GPW

Trwa szaleństwo na rynkach azjatyckich. Popis dał znów Kospi, który zyskał ponad 7 proc. Oczywiście tematem przewodnim pozostaje tam wątek półprzewodników. Nieźle zaprezentował się także Hang Seng czy też Nikkei225, które zyskały prawie 1,5 proc..

Dzisiaj kalendarz makro nie rozpieszcza. Na pierwszy plan wysuwają się więc wyniki spółek w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście trzeba także pamiętać o temacie Bliskiego Wschodu. Tutaj w każdej chwili może znów się coś wydarzyć.