Reklama

Ostra gra jak na razie opłaca się Izraelowi

Rząd Netanjahu w ciągu kilku lat przemodelował region. Kolejna wojna z Iranem i Hezbollahem jest sporym obciążeniem dla gospodarki, ale cieszy się ona dużym poparciem społecznym. Przez pewien czas przyczyniała się też do zwyżek na giełdzie.

Publikacja: 16.03.2026 06:00

Binjamin Netanjahu jest premierem Izraela od 2022 r. Wcześniej sprawował ten urząd w latach 2009–202

Binjamin Netanjahu jest premierem Izraela od 2022 r. Wcześniej sprawował ten urząd w latach 2009–2021 i w latach 1996–1999. Wojny toczone od października 2023 r. pomogły mu ocalić rząd i zwiększyć swoją popularność

Foto: Kobi Wolf/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób dynamiczne wydarzenia ostatnich lat wpłynęły na przemiany geopolityczne regionu?
  • Jakie są kluczowe zależności między działaniami militarnymi a kondycją gospodarczą Izraela?
  • W jaki sposób społeczeństwo Izraela postrzega obecne konflikty i ich cele strategiczne?
  • Jakie bezpośrednie koszty ponoszą zwykli obywatele w wyniku trwających działań zbrojnych?

Wśród bliskowschodnich i globalnych indeksów giełdowych mocno wyróżniał się TA-35, czyli główny indeks giełdy w Tel Awiwie. Gdy w regionie dominowały spadki na parkietach, on rósł i nawet 6 marca ustanowił rekord. Od zamknięcia ostatniej sesji przed wojną z Iranem do szczytu zyskał  6 proc. Jak widać inwestorzy docenili to, że Izrael po raz kolejny wykazał się militarną sprawnością i wielkimi wpływami w USA. Ulgę mogło przynieść również to, że dosyć mało ucierpiał  w wyniku irańskiego odwetu. Z wcześniejszych przecieków wynikało, że dowództwo izraelskich sił zbrojnych spodziewało się salw rakietowych wynoszących po 200 pocisków dziennie. Tymczasem przez cały pierwszy tydzień w kierunku Izraela wystrzelono 200 rakiet, z których bardzo niewiele uderzyło w ten kraj. Zeszły tydzień przyniósł jednak spadki na giełdzie w Tel Awiwie. Były one dosyć umiarkowane i zdołały się przekształcić w pełnoprawną korektę. Tamtejszemu rynkowi wyraźnie zaszkodziło jednak pogorszenie nastrojów na świecie, związane m.in. ze wstrząsem naftowym. Izrael nie eksploatuje znaczących złóż ropy i jest skazany na jej import. Zbyt długa wojna zaszkodziłaby więc jego gospodarce. Z nieoficjalnych doniesień wynika jednak, że izraelscy decydenci są gotowi na wielotygodniową wojnę. Nie chcą przepuścić wielkiej okazji strategicznej. Nawet jeśli nie uda im się obalić irańskiego reżimu, to wspólnie z USA tak go osłabią, że przestanie on stanowić zagrożenie strategiczne.

Foto: Parkiet

Czytaj więcej

Pekin patrzy z niepokojem na płonący odcinek Nowego Szlaku Jedwabnego

Zwycięstwa i ich koszty. Jak izraelska gospodarka znosi starcie z Iranem?

Yahya Sinwar, będący w latach 2017-2024 przywódcą Hamasu w Strefie Gazy, decydując się, by 7 października zaatakować Izrael, sprowokował serię zdarzeń, która doprowadziła do przebudowy Bliskiego Wschodu. Umocnił rządy izraelskiego premiera Binjamina Netanjahu, który dotychczas musiał się mierzyć z procesem korupcyjnym, protestami społecznymi oraz kruchą koalicją rządową. Na skutek tego ataku Izrael zmienił Strefę Gazy w wielkie gruzowisko i mocno wykrwawił Hamas. Zadał też serię silnych uderzeń Hezbollahowi, m.in. zabijając w 2024 r. jego przywódcę Hassana Nasrallaha. Klęska Hezbollahu przyczyniła się w grudniu 2024 r. do obalenia reżimu Assada w Syrii. Fala oburzenia społecznego na działania Izraela wobec Palestyńczyków była zaś jedną z przyczyn przegrania przez Kamalę Harris wyborów prezydenckich w USA. Po tym, jak do Białego Domu wrócił Trump, Izrael poczuł się na tyle pewnie, by w czerwcu 2025 r. uderzyć na Iran. W ramach tamtej „wojny dwunastodniowej” amerykańskie bombowce uderzyły w irański program nuklearny, a reżim ajatollachów mocno się skompromitował, pokazując, że nie jest w stanie uchronić swoich najwyższych rangą dowódców przed uderzeniami dekapitacyjnymi. Mimo klęski Iranu Netanjahu czuł wyraźny niedosyt. Obawiał się, że Teheran szybko odbuduje swój program rakietowy. O ile przed czerwcem 2025 r. Iran miał 3000 pocisków rakietowych, to po wojnie dwunastodniowej zbudował ich 2500. Izraelscy analitycy obawiali się, że do końca 2027 r. będzie miał ich 7000. Prawdopodobnie więc już od lata 2025 r. namawiał Trumpa do wznowienia wojny. Przygotowania do ataku wyraźnie przyspieszyły po wybuchu wielkich, antyreżimowych protestów w Iranie. Pojawiła się nadzieja na obalenie szyickiej dyktatury. Zarówno Trump, jak i Netanjahu publicznie obiecywali wysłanie pomocy zbrojnej dla irańskiej opozycji. Uderzenie przeciwko irańskiemu reżimowi po kilku dniach przekształciło się dla Izraela w wojnę na dwóch frontach, toczoną również z Hezbollahem w Libanie.

Reklama
Reklama

Foto: Parkiet

Choć Izrael znów zadziwił świat swoją sprawnością militarną, to jego gospodarka odczuwa skutki prowadzonych wojen. Bank Izraela wyliczył, że ich koszt sięgnął w latach 2023-2025 równowartości 67 mld USD. W marcu 2026 r. prawdopodobnie sięgnął już 110 mld USD, czyli blisko jedną szóstą nominalnego PKB. Pojedynczy pocisk systemu antyrakietowego systemu Arrow-3 kosztuje 3,5 mln USD, a systemu Proca Dawida 1 mln USD. W marcu 2026 r. powołano do wojska 100 tys. rezerwistów. Koszt utrzymania jednego z nich wynosi około 10 tys. USD miesięcznie. Ministerstwo finansów szacuje natomiast, że tygodniowy koszt wojny z Iranem to 3 mld USD. Wojna jest oczywiście dużym ciosem w sektor turystyczny, ale uderzyła ona również choćby w sektor IT, którego część pracowników została objęta mobilizacją. Izraelski wzrost gospodarczy wyniósł w 2024 r. tylko 0,4 proc., by w 2025 r. odbić do 3,2 proc. Przed wojną z Iranem Bank Izraela przewidywał, że w tym roku PKB powiększy się o 5,2 proc., a Międzynarodowy Fundusz Walutowy oczekiwał 3,9 proc. wzrostu. Prognozy analityków, zebrane przez agencję Bloomberg, były w przedziale od 3,1 proc. (Bank Leumi) do 6 proc. (Meitav Investment House). Obecnie wszystkie one są pod dużym znakiem zapytania. Wydaje się natomiast pewne, że Izrael będzie miał w tym roku duży deficyt finansów publicznych. W 2024 r. sięgnął on 6,8 proc. PKB, a w 2025 r. został zmniejszony do 4,7 proc. PKB.

Koszty wojen w dużym stopniu ponoszą zwykli Izraelczycy. Z sondażu przeprowadzonego w styczniu przez ośrodek badawczy IDI wynika, że 27 proc. izraelskich pracowników ma dochody mniejsze niż w 2023 r. W ostatnich tygodniach te statystyki zapewne się pogorszyły. Przez kilka dni po ataku na Iran wiele biznesów musiało wstrzymać działalność ze względów bezpieczeństwa. Nie wszystkie wróciły do normalnego funkcjonowania. Wciąż zamknięte są szkoły, co zmusza część rodziców do brania urlopów bezpłatnych. Rząd zgodził się wypłacać im zasiłki w wysokości 70 proc. pensji.

– Zamiast pomagać robotnikom, którzy byli na ekonomicznej linii frontu przez dwa i pół roku, rząd daje im zasiłki dla bezrobotnych, faktycznie zmniejszając im wynagrodzenia o 30 proc. tuż przed świętem Paschy – twierdzi Yoav Simchi, przewodniczący izraelskiej Narodowej Federacji Pracy.

Czytaj więcej

Szok naftowy wstrząsnął rynkami

Upadek irańskiego reżimu. Szansa na pokój?

Z innego sondażu IDI (przeprowadzonego w marcu) wynika, że 82 proc. Izraelczyków popiera obecną wojnę z Iranem. Wśród Izraelczyków pochodzenia żydowskiego ten odsetek sięga aż 93 proc., a arabskiego tylko 26 proc. 57 proc. mieszkańców Izraela chce, by wojna była kontynuowana, aż do obalenia irańskiego reżimu. Wyraźnie więc liczą oni na to, że władza ajatollahów zostanie zastąpiona rządem demokratycznym lub monarchią konstytucyjną, które będą przyjazne Izraelowi. Upadek irańskiego reżimu będzie oznaczał również odcięcie funduszy i dostaw broni dla Hezbollahu, Hamasu i Hutich. Jeśli dodamy do tego normalizację relacji z arabskimi monarchiami, to przed Izraelem pojawi się wreszcie szansa na życie w pokoju. Izraelscy politycy mogą ją jednak zniweczyć rozglądając się za nowymi wrogami. – Musimy się upewnić, że turecki prezydent Erdogan nie stworzy nowego sojuszu radykalnych sunnitów, obejmującego jego samego, Hamas i Katar. Przez dekady mierzyliśmy się z radykalnym szyickim islamem i mam nadzieję, że Turcja nie będzie propagowała islamizmu i terroru – powiedział Naftali Bennet, szef izraelskiego MSZ.

Reklama
Reklama
Niska inflacja oraz brak dostaw ropy znad Zatoki Perskiej

- Konflikt z Iranem – oraz odwet Iranu – może spowodować skurczenie się izraelskiego PKB w tym kwartale, ale doświadczenie 12-dniowej wojny z zeszłego roku sugeruje, że aktywność gospodarcza powinna szybko odbić. W przeciwieństwie do 2025 roku, Izrael wchodzi w ten konflikt z silniejszym dezinflacyjnym wiatrem w plecy, co mogłoby otworzyć możliwość obniżek stóp procentowych. Rynki izraelskie zostały wsparte optymizmem wynikającym z osłabienia irańskiego reżimu wojskowego i politycznego, ale to, czy rajd na rynku utrzyma się, może zależeć od rozwoju sytuacji politycznej wewnątrz Iranu, a także od szerszych czynników wspierających globalny sektor technologii i sztucznej inteligencji - wskazywał w pierwszym tygodniu wojny Liam Peach, analityk Capital Economics. Poprzednia wojna z Iranem – prowadzona w czerwcu 2025 r. - jedynie w umiarkowany sposób zaszkodziła gospodarce izraelskiej. PKB Izraela spadł w drugim kwartale 2025 r. o 1,1 proc., ale odrobił straty w kolejnych trzech miesiącach. Tamtej wojnie nie towarzyszył jednak kryzys naftowy. Obecny konflikt może więc mocniej uderzyć w gospodarkę. Izrael jak na razie nie musi się jednak martwić o dostawy z ropy. Dotychczas kupował bowiem głównie ropę azerską i kazachską. Surowiec z tych kierunków odpowiadał łącznie za 75 proc .izraelskiego importu ropy. Dostarczany był on z tureckich i rosyjskich portów. Izrael utrzymywał też rezerwy pozwalające na pokrycie krajowego zapotrzebowania na ropę przez 90 dni. Inflacja konsumencka wynosiła w styczniu w Izraelu tylko 1,8 proc. i była najniższa od czerwca 2021 r. Zeszła z grudniowego poziomu 2,6 proc. Główna stopa procentowa została utrzymana w lutym na poziomie 4 proc. Zarówno w styczniu jak i w listopadzie była ona obniżana po 25 pb. Od maja 2023 r. do końca 2023 r. wynosiła ona 4,75 proc., co było szczytową wartością osiągniętą podczas cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. HK

Gospodarka światowa
Niemcy tną prognozy wzrostu. Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w gospodarkę
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Gospodarka światowa
Administracja Trumpa wydała 30-dniowe zwolnienie z sankcji na rosyjską ropę
Gospodarka światowa
Nowy, niższy cel wzrostu PKB i ambitny plan pięcioletni
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Gospodarka światowa
Pekin patrzy z niepokojem na płonący odcinek Nowego Szlaku Jedwabnego
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama