Zmiany indeksów byłyby znacznie lepsze, gdy nie przeceny spółek KGHM i Modivo, które oddały – odpowiednio – 3,18 procent i 2,09 procent. Spadki obu walorów warto jednak umieścić w kontekście środowych zwyżek, które dodały spółkom po około 8 procent. Doskonale zaprezentował się sektor bankowy, który zdawał się odpowiadać zarówno na dobre wyniki PKO BP, jak i poprawny rating dla kilku spółek bankowych notowanych w Warszawie przedstawiony przez agencje Fitch. Finalnie, indeks WIG-Banki zyskał 3,24 procent, a w indeksie WIG20 wzrosty zanotowały wszystkie banki, z których na plan pierwszy wybiły się umocnienia PKO BP o 3,27 procent, Erste o 5,28 procent i mBanku o 4,87 procent. Ważną częścią sesji była wrażliwość WIG20 na zachowanie giełd bazowych, które szukały dziś zwyżek, gdy indeksy amerykańskie S&P500 i Nasdaq Composite poprawiały historyczne szczyty, a S&P500 i DJIA solidarnie zameldowały się nad psychologicznymi barierami – odpowiednio – 7500 pkt. i 50000 pkt. Nie bez znaczenia było umocnienie złotego w kontekście osłabienia dolara. Dla technicznie zorientowanych graczy kluczową zmienną była konfrontacja WIG20 z linią oporu prowadzoną po dwóch ostatnich szczytach. W pierwszej fazie sesji opór zdawał się prowokować podaż do aktywności, ale w kolejnych godzinach to popyt zdobył się na skuteczny atak na ważną barierę. Efektem jest zachęta do spoglądania na szczyt hossy i opory wyrysowane w rejonie 3705-3700 pkt., do których brakło dziś niewiele więcej niż 1 procent.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.