W jakim punkcie cyklu znajduje się obecnie światowa gospodarka?
Nie jestem przekonany, że czeka nas jeszcze siedem chudych lat, ale nawrót recesji w światowej gospodarce w najbliższej przyszłości wydaje mi się dziś poważnym zagrożeniem.
Czy władze powinny podjąć jakieś działania, żeby poprawić koniunkturę? Potrzebna jest kolejna runda ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej (QE) przez Fed?
Program QE w pewnym sensie okazał się skuteczny. Długoterminowe stopy procentowe są dziś w USA na historycznie niskim poziomie, do czego QE się przyczyniło. Ale z drugiej strony to, że kredyt jest tak tani, wcale nie pobudza gospodarki w stopniu, jakiego byśmy sobie życzyli. W ogóle uważam, że bankom centralnym przypisuje się wszechmoc, której one nie mają.
Jakie inwestycje zaleca Pan w 2012 r.?
Na podstawie opracowanego przeze mnie wskaźnika CAPE (wskaźnik cena do zysku skorygowany o czynniki cykliczne), uważam, że akcje w USA są lekko przewartościowane.
Robert J. Shiller (65 lat) jest profesorem ekonomii na Uniwersytecie Yale i jednym z twórców tzw. ekonomii behawioralnej. Od lat utrzymuje się w pierwszej setce najbardziej wpływowych ekonomistów świata. Znany jest m.in. jako współautor popularnego wskaźnika cen domów w USA S&P/Case-Shiller. Założona przez niego firma inwestycyjna MacroMarkers, w której do dziś jest głównym ekonomistą, publikuje też szereg innych wskaźników ekonomicznych. Shiller jest autorem wielu poczytnych książek, wśród nich „Irrational Exuberance", w której przewidział bańkę na rynku dotcomów. Głośna jest też wydana w 2008 r. książka „Animal Spirits", napisana wspólnie z noblistą Georgem Akerlofem. Od 1980 r. Shiller jest badaczem Amerykańskiego Biura Analiz Ekonomicznych (NBER), które zajmuje się m.in. datowaniem cykli koniunkturalnych w USA.