Wypowiedź Zarzeckiego kontrastuje z przekazem prezesa NBP i przewodniczącego RPP Adama Glapińskiego z zeszłotygodniowej konferencji prasowej. Określał on członków Rady jako „ostrożnych gołębi”, jednocześnie podkreślając, że on sam jest w tym gronie raczej „mniej płochliwy”.– Nie wykluczam, że jeśli sytuacja będzie taka jak teraz, to na posiedzeniu po wakacjach złożę wniosek o obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych – mówił Glapiński. Zaznaczał jednak, że nie wie, czy znalazłaby ona akceptację w RPP. – Nie było to testowane w trakcie dyskusji. Ja mam w Radzie tylko jeden głos – wskazywał.

Kolejne wypowiedzi członków RPP wskazują, że Glapiński może być jednak dość odosobniony w tym optymizmie. Warto też dodać, że jego słowa padły przy nieco mniej napiętej niż obecnie sytuacji na linii USA–Iran i cenach ropy naftowej o około 10 dol. za baryłkę niższych. Członkowie RPP Ludwik Kotecki i Henryk Wnorowski mówili w ostatnich dniach, że jest jeszcze za wcześnie na deklarowanie poparcia dla obniżki stóp procentowych po wakacjach.

Teraz Marcin Zarzecki poszedł nawet o krok dalej.– Luzowanie polityki pieniężnej we wrześniu lub szerzej – w tym roku – byłoby ruchem przedwczesnym, obarczonym znacznym ryzykiem błędu, którego nie byłbym skłonny wesprzeć – oświadczył. Wskazywał też m.in. na jastrzębie postawy Europejskiego Banku Centralnego (który już podniósł w czerwcu stopy) i Fedu (który może tego dokonać). W takim otoczeniu gołębi przekaz Glapińskiego napędził deprecjację złotego. Osłabienie polskiej waluty to z kolei kolejny z wymienionych przez Zarzeckiego czynników skłaniających do ostrożności, obok m.in. ekspansywnej polityki fiskalnej.

– Z dzisiejszej perspektywy podwyżka wydaje mi się wręcz bardziej prawdopodobna niż obniżka stóp jako kolejny krok Rady w pierwszym kwartale 2027 r. – mówił.

Marcin Zarzecki - najmłodszy stażem członek RPP

Marcin Zarzecki zasiada w Radzie Polityki Pieniężnej od grudnia 2025 r. Został do tego gremium nominowany przez prezydenta Nawrockiego. Spośród dziewięciu członków, po trzech wyznacza Sejm, Senat oraz Prezydent RP. Zarzecki jest właśnie „prezydenckim” członkiem Rady, zastąpił Cezarego Kochalskiego, któremu zakończyła się sześcioletnia kadencja.

NBP przedstawia Zarzeckiego m.in. jako socjologa, statystyka i ekonometryka. W latach 2019–2024 Zarzecki był prezesem Polskiej Fundacji Narodowej, później zaś wicedyrektorem w Instytucie Pamięci Narodowej.

Cięcia stóp procentowych? Może dopiero w 2027 r.

Zgodnie z lipcową rundą prognoz analityków dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”, Rada Polityki Pieniężnej pozostawi stopy procentowe bez zmian do końca roku. Może je obniżyć dopiero w pierwszej połowie 2027 r., mediana prognoz sugeruje jedno cięcie o 25 punktów bazowych w tym okresie. Nie jest to jednak pewne.

– Chociaż najnowsze dane dotyczące inflacji mogą sugerować, że presja inflacyjna pozostaje pod kontrolą, perspektywy na 2026 r. wskazują raczej na niekorzystne uwarunkowania dla członków RPP o gołębim nastawieniu – ocenia Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface w Polsce i regionie Europy Środkowo-Wschodniej.– Silna reakcja rynków finansowych – zarówno kursu EUR/PLN, jak i cen obligacji skarbowych – po ostatniej konferencji NBP o gołębim wydźwięku może skłonić do większej ostrożności tych członków Rady, którzy rozważają obniżki stóp procentowych – dodaje.