Na globalnych rynkach wracają ponure nastroje spowodowane rosnącymi cenami ropy naftowej oraz przeceną obligacji skarbowych. We wtorek rentowności amerykańskich papierów długoterminowych wybiły się na nowe szczyty, a to oznacza, że znalazły się na poziomach najwyższych od dwóch dekad. W środę z rana rynki reagują nerwowo i widać to także na GPW. Pierwsze minuty sesji były ciężkie, jednak popyt bardzo szybko wziął się do pracy, a WIG20 po dwóch kwadransach zaczyna świecić na zielono.
Na szerokim rynku o 36 proc. zwyżkują walory Energi. Orlen podał, że przeprowadzi przymusowy wykup pozostałych akcji Energi po 27,6 zł.
Gorzej zachowują się natomiast inne rynki w Europie. Niemiecki DAX traci 0,28 proc., a francuski CAC40 jest 0,32 proc. pod kreską. Czerwono było też na większości parkietów w Azji, aczkolwiek spadków uniknęły koreański KOSPI oraz japoński Nikkei 225. Spore spadki notują natomiast kontrakty na amerykańskie indeksy akcji po już słabszej sesji we wtorek.
Choć krajowy rynek akcji walczy jak lew, to presja z rynku walut, gdzie złoty traci na wartości, narasta. Kurs USD/PLN zwyżkuje z rana niemal do 3,85 zł, a EUR/PLN do 4,38 zł. Narodowy Bank Szwajcarii nie zmienił dziś stóp proc., pozostawiając główną z nich na poziomie 0 proc.
Po wczorajszych zwyżkach baryłka ropy Brent kosztuje dziś 103,2 dol. wobec 100 dolarów na otwarciu tygodnia.