Historią ostatnich godzin na rynkach jest jednak przecena dolara i wzrost kursu EUR/USD do najwyższego poziomu od maja. Główna para walutowa zbliża się do poziomu 1,17. Opublikowany wczoraj protokół z ostatniego posiedzenia Fed miał jastrzębi wydźwięk, jednak rynek w dużej mierze go zignorował ze względu na jego historyczny charakter. Od czasu ostatniego posiedzenia poznaliśmy bowiem słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiej gospodarki, które oddaliły perspektywę wrześniowej podwyżki stóp procentowych przez Fed.
Wzrost kursu EUR/USD wyraźnie wsparł notowania złota, które wzrosły powyżej 4500 USD za uncję. Słabszy dolar pomógł również złotemu, a kurs EUR/PLN zbliżył się wczoraj do poziomu 4,30. Dziś jednak polska waluta ponownie traci względem euro.
Rynek pozostaje w stanie wyczekiwania. Impas pomiędzy USA a Iranem nadal się utrzymuje, co stopniowo podbija notowania ropy. Baryłka WTI znajduje się już powyżej 86 USD. To wciąż istotny czynnik ryzyka dla rynków finansowych. Wśród danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na jutrzejsze wstępne odczyty PMI za sierpień. W dalszej perspektywie uwagę inwestorów przyciągać będą zaplanowane na środę wyniki Nvidii oraz rozpoczynające się pod koniec przyszłego tygodnia doroczne sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. Nowy szef Fed unika zapowiadania przyszłych zmian w polityce monetarnej, jednak spotkanie będzie uważnie śledzone, ponieważ zgromadzi przedstawicieli banków centralnych z całego świata.
US500.f; D1