Na Starym Kontynencie optymizm inwestorom przywróciły rządowe negocjacje dotyczące konkretów pomocy dla Irlandii, bo co do samej koncepcji przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się tamtejszego kryzysu nie ma już wątpliwości.
Na NYSE i Nasdaqu główne indeksy poszły w górę po opublikowaniu raportu o mniejszym od spodziewanego wzroście cen konsumpcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Mniejsza od prognozowanej inflacja usprawiedliwia bowiem decyzję banku centralnego o pompowaniu do gospodarki setek miliardów dolarów poprzez wykupywanie obligacji skarbowych i nie wyklucza kolejnych tego rodzaju posunięć.
Przy ogólnie pozytywnych nastrojach o większych zwyżkach lub spadkach notowań poszczególnych spółek decydowały raporty o wynikach lub spodziewanych przejęciach. W?Stanach Zjednoczonych o 3,2 proc. poszły w górę kursy akcji Target Corp., gdy okazało się, że ta druga w USA sieć sklepów dyskontowych odnotowała w trzecim kwartale wzrost zysku o 23 proc. Papiery Merck & Co. zdrożały o 1,8 proc., najbardziej w indeksie Dow Jones Industrial Average, po informacji, że jej nowy lek podnosi poziom dobrego cholesterolu.
W Europie o 9,4 proc. zdrożały akcje firmy medycznej Actelion, gdy największa na świecie spółka biotechnologiczna Amgen ujawniła zamiar przejęcia szwajcarskiego przedsiębiorstwa. Konkretna oferta ma wpłynąć jeszcze w tym tygodniu. Kurs Northern Foods wzrósł o 24 proc., a Greencore o 28 proc., gdy te brytyjskie firmy z branży spożywczej uzgodniły warunki fuzji.
Na rynki surowcowe wciąż nie może wrócić optymizm, co szczególnie odczuwalne jest w przypadku miedzi, której cena była wczoraj najniższa od siedmiu tygodni. Uczestników tych rynków wciąż niepokoi to, co dzieje się w Chinach, a ściślej to, co ma się tam dziać.
Chińska gospodarka pochłania najwięcej miedzi na świecie, a wiele wskazuje na osłabienie tego popytu, jeśli rząd podejmie spodziewane kroki mające na celu okiełznanie inflacji. Niemal powszechne jest oczekiwanie na kolejną podwyżkę stóp procentowych o co najmniej 50 punktów bazowych. Wczoraj doszły do tego zapowiedzi wprowadzenia cen kontrolowanych na „podstawowe artykuły codziennego użytku”, a także na surowce. Pod koniec notowań na LME za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 8134,25 USD w porównaniu z 8150 na wtorkowym zamknięciu.
Cena baryłki ropy Brent spadła na londyńskiej ICE do 84,34 USD z 84,73 dzień wcześniej, do czego przede wszystkim przyczyniła się wypowiedź chińskiego premiera o konieczności zwalczania inflacji.