Sfinks otrzyma od R&C Union 70 tys. zł zamiast 18 mln zł - dowiedział się "Parkiet".

 

Sfinks, który zarzucał spółce z NewConnect nieuczciwą konkurencję, domagał się ponad 18 mln zł odszkodowania. Dostanie tylko 70 tys. zł. W ten sposób zakończył się trwający trzy lata spór.

 

- Zgodnie z postanowieniami ugody zawartej z R&C Union zobowiązaliśmy się do niekomentowania tego porozumienia - poinformował "Parkiet" zarząd Sfinksa.

 

Z kolei szef R&C Union nie kryje zadowolenia. – Warunki ugody są dla nas bardzo korzystne. Teraz możemy w pełni skupić się na działalności operacyjnej i rozwoju sieci Feniksów – powiedział Norbert Okowiak, prezes R&C Union.

 

Giełdowa spółka prowadzi restauracje Sphinx. Z kolei R&C Union ma lokale działające m.in. pod nazwą Fenix. Niektóre z Feniksów są zlokalizowane tam, gdzie wcześniej swą działalność prowadził Sfinks. Władze tej ostatniej spółki domagały się zmiany nazwy i oferty restauracji należących do R&C Union. Dodatkowo, żądały 18,3 mln zł odszkodowania.

 

Tymczasem ugoda zakłada, że notowana na NewConnect firma wypłaci Sfinksowi tylko 70 tys. zł tytułem zwrotu wydatków, poniesionych w związku z postępowaniem sądowym.

 

Łukasz Wachełko, analityk DB Securities uważa, że prawdopodobieństwo iż Sfinks mógł odzyskać od R&C Union 18 mln zł odszkodowania było bliskie zera. - Fakt zawarcia ugody oceniam raczej neutralnie - powiedział.