Jutro odbędą się dwa walne zgromadzenia Bomi. Pierwsze będzie decydować m.in. o zatwierdzeniu sprawozdań finansowych spółki za 2011 r. oraz o absolutorium dla członków władz. Drugie zajmie się m.in. kwestią emisji akcji. Jeden z projektów uchwał zakłada emisję do 30,87 mln akcji serii T. Miałaby to być emisja z prawem poboru. Drugą opcją jest emisja do 46,3 mln warrantów w ramach podwyższenia kapitału docelowego.
– Ta opcja byłaby znacznie szybsza od pierwszej, co byłoby wskazane w obecnej, bardzo trudnej sytuacji Bomi. Spółka potrzebuje minimum 30 mln zł kapitału – powiedział dziś „Parkietowi" Witold Jesionowski, prezes Bomi. Na razie cena emisyjna akcji nie jest ustalona. Zarząd skłania się ku poziomowi ok. 1 zł. Dziś kurs giełdowy wynosi 0,95 zł.
Jutrzejsze WZA będzie też decydować o emisji do 1,5 mln akcji serii S po cenie emisyjnej równej 0,1 zł, skierowanej do menedżerów spółki.
Proponowana cena emisyjna i warunki emisji wzbudziły zastrzeżenia Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, które zapowiedziało że będzie głosować przeciwko uchwale. Zdaniem SII w zapisie uchwały powinny się znaleźć parametry, od których uzależniona byłaby emisja.
– W tak trudnej i niepewnej sytuacji, w jakiej znajduje się Bomi, nie sposób obecnie wskazać jakichś racjonalnych parametrów. Ta emisja jest sprawą wtórną. Teraz najważniejsze jest wyprowadzenie spółki na prostą – powiedział prezes Jesionowski.