Po dwóch wzrostowych sesjach z rzędu, które przyniosły nowe rekordy wszech czasów na giełdzie w Warszawie, uaktywnili się sprzedający. Wcześniej jednak WIG zdołał jeszcze poprawić środowe rekordy, osiągając po raz pierwszy w historii 134 tys. pkt., co zbiegło się z 35-letnią rocznicą startu notowań na GPW. Czwartkowy finisz wypadł jednak już pod kreską. Taka postawa inwestorów w Warszawie  kontrastowała nieco z zachowaniem pozostałych europejskich giełd, gdzie inwestorzy wykazywali wyraźnie większą ochotę do zakupów. Optymistyczne nastroje w Europie wzmocniła kolejna udana sesja na amerykańskim rynku akcji, gdzie główne indeksy wyniesione zostały na nowe szczyty hossy. W dalszym ciągu inwestorzy wydają się pozytywnie nastawieni do ryzykownych aktywów, w oczekiwaniu na trwały rozejm na Bliskim Wschodzie. Rynki wydają się przekonane, że wojna to już historia, czemu sprzyjały doniesienia o planach przedłużenia zawieszenia broni celem wynegocjowania porozumienia pokojowego przez USA i Iran.

Przecena spółek energetycznych i banków

Na krajowym parkiecie w segmencie największych spółek dała znać o sobie podaż. Wśród pozytywnych wyjątków były drożejące walory CD Projektu i Modivo. Jednocześnie na celowniku sprzedających znalazły się akcje spółek energetycznych. Już po zamknięciu środowej sesji wyniki za IV kwartał i cały 2025 r. opublikowała PGE, ale były one zgodne z oczekiwaniami analityków. Z łask wypadły również papiery banków, których papiery już w środę miały problem z kontynuacją odbicia. Przecena nie oszczędziła także akcji KGHM, które rozpoczęły notowania od zwyżek w ślad za rosnącymi cenami miedzi i srebra.

Chętnie pozbywano się również akcji firm notowanych na szerokim rynku. Wśród nich zabrakło 11 bit studios, którego papiery zanotowały ponad 7-proc. odbicie po doniesieniach o bardzo pozytywnej reakcji graczy na zapowiedź nowej gry „Crop”.