Aktywność rynku była skupiona na kilku spółkach, z których Allegro, KGHM, Orlen, PKO i Żabka ugrały po przeszło 200 milionów złotych. Co ważne, z wymienionych wyżej walorów tylko PKN zdołał ugrać skromną zwyżkę o 0,02 procent, gdy reszta liderów aktywności straciła na wartości. Generalnie oddech rynku był negatywny i w WIG20 przeceniło się 14 spółek przy 6 drożejących, gdy na całym rynku spadła cena 49 procent walorów przy 38 procent rosnących i 13 procent bez zmiany ceny. Do odnotowania jest fakt, iż GPW szukała dziś przeceny w generalnie wzrostowym kontekście, który od poranka zachęcał popyt do aktywności. Wczorajsze rekordy na Wall Street w wykonaniu indeksów S&P500 i Nasdaqa Composite owocowały zwyżkami w Europie, które finalnie nieco zbladły, ale GPW już od poranka jawiła się jako słabsza od otoczenia, co samo w sobie staje się sygnałem, iż lokalne zmienne zaczynają grać w obozie podażowym. Zachowanie rynku jawi się jako zrozumiałe, gdy uwzględni się fakt, iż wykreślony dziś rekord hossy w perspektywie intraday wypadł kilkanaście procent procent wyżej od dołka marcowej wyprzedaży. Skala zwyżki, szybkość podejścia i uwzględnienie w cenach prawdopodobnie wszystkich pozytywnych scenariuszy na Bliskim Wschodzie zachęcają do realizacji zysków i zwyczajnie grożą korektą. Z perspektywy technicznej, w czwartek pojawił się kolejny sygnał, iż w rejonie 3700 pkt. bykom zaczyna brakować argumentów na wykupionym rynku, ale też stale więcej jest ostrzeżenia przed korektą niż samej korekty, gdyż finalne położenie WIG20 było tylko 0,67 procent niższe od wyznaczonego dziś nowego rekordu hossy.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.