Leszek Wąsowicz, prezes i największy akcjonariusz Helio spodziewa się, że nowy rok obrotowy (zaczynający się 1 lipca) będzie dla spółki lepszy od tego, który się kończy.
- W tym roku ponosimy jeszcze koszty związane z inwestycjami, przeprowadzką do nowego zakładu i pozyskaniem klientów na rynku tradycyjnym. Wkrótce te koszty już znikną i wyniki będą lepsze niż w kończącym się roku - powiedział „Parkietowi" Wąsowicz.
Narastająco, po trzech kwartałach roku obrotowego 2011/2012, Helio miało 87 mln zł sprzedaży. Zarząd spodziewa się, że najpóźniej w perspektywie trzech lat obroty przekroczą 150 mln zł.
Wcześniej zarząd mówił też o dwucyfrowym wyniku netto.
– Na razie taki poziomie zysku jest niemożliwy do osiągnięcia z powodu trudnej sytuacji w branży . Około 80 proc. ceny wyrobu gotowego stanowi surowiec, a większość surowca kupujemy w dolarach. Tymczasem ta waluta ostatnio mocno podrożała. To się musi przełożyć na wzrost cen produktów, bo inaczej ucierpią marże – powiedział Wąsowicz.
Wzrost obrotów Helio jest skutkiem przeniesienia produkcji do nowego zakładu.
– Na razie wstrzymujemy dalsze inwestycje, nie kupujemy już nowych maszyn – powiedział prezes.
Helio rozważa przejęcia spółek spożywczych i przeniesienie ich produkcji do własnego zakładu.
- Prowadzimy rozmowy, ale na razie żadne negocjacje nie są bliskie sfinalizowania – podkreślił Wąsowicz.