Reklama

W oczekiwaniu na sygnał do wybicia

Od wakacyjnego zrywu na głównych światowych indeksach, dzięki któremu na Wall Street zostały ustanowione nowe rekordy hossy, minęło już sporo czasu.

Aktualizacja: 06.02.2017 14:41 Publikacja: 19.10.2016 08:40

Jarosław Niedzielewski, zarządzający funduszami Investors TFI

Jarosław Niedzielewski, zarządzający funduszami Investors TFI

Foto: Archiwum

Euforia, która zapanowała wtedy wśród inwestorów po otrzymaniu tak pozytywnego sygnału, była krótka. Rynki nie poszły za ciosem, nie kontynuowały silnych zwyżek (poza indeksem Nasdaq i sektorem półprzewodników). Przez ostatnie dwa miesiące większość giełd czy to USA, czy w Europie stała w miejscu. Choć nie można powiedzieć, że było nudno. Zarówno w pierwszej połowie września, jak i w połowie ubiegłego tygodnia nastąpiły wahnięcia indeksów, które mogły przyprawić inwestorów o ból głowy. W obu przypadkach nie było jasnej przesłanki, jaka stałaby za ponad 2-proc. przeceną. Po towarzyszącej spadkom indeksów korekcie na obligacjach skarbowych można było wnioskować, że do gry wróciły obawy związane z grudniową podwyżką stóp przez Rezerwę Federalną. Jeśli powodem całego zamieszania na giełdach miało być rzeczywiście kolejne, po rocznej przerwie, zacieśnienie polityki monetarnej przez amerykański bank centralny, to korekta nie powinna być ani długa, ani znacząca. Być może już się skończyła. W końcu temat podwyżek jest już zgrany jak stara płyta.

6 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu subskrypcji Parkiet.com z The New York Times.

Decyzje zaczynają się od PARKIET.COM.

Kliknij i poznaj ofertę.

Reklama
Giełda
WIG20 łamie wzrostową serię
Giełda
Kolejna ofiara AI i spadki na koniec tygodnia
Giełda
Wall Street ściąga różowe okulary i ocenia skalę ryzyka AI
Giełda
Ciężki dzień dla akcji, obligacje najmocniejsze od lat
Giełda
Mocne rynki wschodzące
Giełda
Kolejny dzień w konsolidacji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama