Reklama

GPW sama sobie rzepkę skrobie

Krajowy rynek akcji już od dłuższego czasu nie poddaje się globalnym trendom, a środowa sesja była tego kolejnym dowodem. Mowa głównie o największych spółkach, w których inwestorzy zagraniczni w ostatnich miesiącach wyraźnie zmniejszyli swoje zaangażowanie.
Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ

Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ

Foto: Archiwum

Konsekwencją tego zachowania była nie tylko ogólna słabość krajowego segmentu blue chips, ale również jego rosnąca niezależność względem bazowych rynków otoczenia. Doprowadziło to do sytuacji, kiedy znaczne napływy do funduszy rynków wschodzących przechodziły bez większego echa przy Książęcej. Wyjątkiem od tej reguły było zachowanie segmentu małych i średnich spółek. Fundusze zagraniczne szukające interesujących celów inwestycyjnych zwiększyły bowiem swoje zainteresowanie spółkami średnimi, które korzystały na pozytywnych trendach makroekonomicznych i jednocześnie wolne były od ryzyka regulacyjnego. Tym samym segment blue chips stał się bardziej niezależny wobec zmian nastrojów na rynkach globalnych niż krajowe średnie spółki. To pewne odwrócenie zależności praktykowanej wcześniej przez wiele lat, kiedy to WIG20 lepiej reagował na zmiany rynkowych nastrojów niż mniejsze spółki, które z kolei powinny być silnie uzależnione od krajowej kondycji gospodarczej.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama