Reklama
Rozwiń
Reklama

GPW sama sobie rzepkę skrobie

Krajowy rynek akcji już od dłuższego czasu nie poddaje się globalnym trendom, a środowa sesja była tego kolejnym dowodem. Mowa głównie o największych spółkach, w których inwestorzy zagraniczni w ostatnich miesiącach wyraźnie zmniejszyli swoje zaangażowanie.
Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ

Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ

Foto: Archiwum

Konsekwencją tego zachowania była nie tylko ogólna słabość krajowego segmentu blue chips, ale również jego rosnąca niezależność względem bazowych rynków otoczenia. Doprowadziło to do sytuacji, kiedy znaczne napływy do funduszy rynków wschodzących przechodziły bez większego echa przy Książęcej. Wyjątkiem od tej reguły było zachowanie segmentu małych i średnich spółek. Fundusze zagraniczne szukające interesujących celów inwestycyjnych zwiększyły bowiem swoje zainteresowanie spółkami średnimi, które korzystały na pozytywnych trendach makroekonomicznych i jednocześnie wolne były od ryzyka regulacyjnego. Tym samym segment blue chips stał się bardziej niezależny wobec zmian nastrojów na rynkach globalnych niż krajowe średnie spółki. To pewne odwrócenie zależności praktykowanej wcześniej przez wiele lat, kiedy to WIG20 lepiej reagował na zmiany rynkowych nastrojów niż mniejsze spółki, które z kolei powinny być silnie uzależnione od krajowej kondycji gospodarczej.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama