Indeks blue chips otworzył się w okolicy 1960 pkt., co oznaczało spadek o 0,5 proc. Na półmetku handlu WIG20 spada o ponad 0,9 proc. Indeks ciągnięty jest w dół m.in. przez JSW. Notowania węglowego giganta spadają o ponad 5 proc., do około 30 zł i są najniżej od stycznia. Tuż za JSW znajduje się Tauron, którego walory tracą 3 proc., oraz Orlen i Lotos, w przypadku których zniżka przekracza 2 proc.
Jedynie cztery spółki w indeksie utrzymują się nad kreską. Mowa o CD Projekcie, Cyfrowym Polsacie, Orange i LPP. Ten ostatni drożeje najmocniej, bo o 2,6 proc.
Średnie spółki od początku sesji utrzymują się pod kreska, ale skala spadków nie jest obecnie tak duża, jak w przypadku ich większych odpowiedników. mWIG40 spada o 0,25 proc. Na dole tabeli znajdują biotechnologiczne firmy. Akcje Mabionu tanieją o ponad 8 proc., a Biomedu-Lublin o ponad 6 proc. Sytuację starają się ratować deweloperzy. Dom Development i Develia rosną odpowiednio o 4 proc. i 2 proc.
Małe spółki próbowały się opierać niedźwiedziom i na krótko wyszły nad kreskę. Jednak na półmetku handlu sWIG80 spada nieznacznie o 0,1 proc.
Nastroje nie dopisują na większości europejskich giełd. Niemiecki Dax spada o 0,6 proc., a francuski CAC 40 o 0,7 proc. Inwestorzy nie są skorzy do zakupów z uwagi na wyraźną przecenę na Wall Street w czwartek. Ponadto w Europie rozpędza się trzecia fala pandemii i kolejne kraje decydują się na zaostrzanie obostrzeń.