Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak klienci funduszy inwestycyjnych zareagowali na rosnące napięcia na rynkach finansowych?
- Jakie były ogólne napływy do funduszy inwestycyjnych w lutym w porównaniu ze styczniem?
- Jak przedstawia się obecna sytuacja na krajowym rynku obligacji oraz w funduszach dłużnych?
- Które towarzystwa funduszy inwestycyjnych wyróżniały się największymi napływami netto?
Rosnącego pod koniec lutego napięcia na rynkach praktycznie nie widać w zachowaniu klientów funduszy inwestycyjnych. Co więcej, luty pod względem sumy napływów był nawet lepszy niż styczeń.
Obligacje blisko przesilenia
Kilkumiesięczną normę wyrobili sprzedawcy funduszy inwestycyjnych w dwóch pierwszych miesiącach tego roku. Po rekordach w styczniu, w lutym ogólne napływy były jeszcze większe, aczkolwiek ich struktura cofnęła się w kierunku bardziej bezpiecznych rozwiązań – wynika z danych serwisu Analizy.pl. Zgodnie z szacunkami za luty, napływy do funduszy detalicznych sięgnęły aż 8,5 mld zł w porównaniu z 8 mld zł w pierwszym miesiącu tego roku. Widać zatem, że klienci TFI nie za bardzo dali się ponieść rosnącym pod koniec lutego napięciom na rynkach, ale prawdopodobnie w marcowych wynikach sprzedaży obawy te będzie już widać. Zwłaszcza, że na początku tego miesiąca mocno oberwało się rynkowi obligacji i to zarówno w odniesieniu do funduszy papierów dłużnych długoterminowych, jak i krótkoterminowych Te pierwsze po dwóch miesiącach tego roku notowały już około 2-proc. zyski, natomiast bardziej bezpieczne produkty zdołały w tak krótkim czasie zarobić po około 1,5 proc. Z zysków tych po pierwszej połowie marca zostało jednak niewiele i dobrze obrazują to notowania indeksu polskich obligacji TBSP, który w połowie tego tygodnia znalazł się nawet na minusie, licząc od początku roku. A jeśli ktoś zainwestował w obligacje pod koniec lutego, dziś jego strata sięga około 1,9 proc.
– Krajowy rynek obligacji przeżywa wstrząsy największe od lat 2021-22, ale w odróżnieniu od tamtej bessy zupełnie inna jest natura obecnego szoku, który w pozytywnym scenariuszu może się potencjalnie relatywnie szybko zakończyć lub przynajmniej stracić intensywność – komentuje Tomasz Hońdo, starszy analityk, Quercus TFI. Jak dodaje, gwałtowny spadek TBSP sprowadził indeks do stanu silnego technicznego wyprzedania. – Popularny oscylator RSI zszedł na zakończenie poniedziałkowej sesji poniżej 20 pkt. To bez wątpienia niecodzienna sytuacja. RSI znalazł się najniżej od jesieni 2022 r. – zauważa. Tak silne wyprzedanie może potencjalnie oznaczać przereagowanie rynku.