Po poniedziałkowej przerwie amerykański rynek we wtorek wrócił do handlu. Przy rosnących napięciach w relacjach między USA a Europą inwestorzy pozbywali się nie tylko akcji, ale także i obligacji skarbowych, szczególnie amerykańskich.
Fundamenty czy polityka
Rentowności amerykańskich obligacji dziesięcio- i trzydziestoletnich wyraźnie w ostatnich dniach wzrosły, do poziomów sprzed kilku miesięcy, co pokazuje, że polityka monetarna w ograniczonym stopniu oddziałuje na papiery długoterminowe. Można jednak zastanawiać się, czy ostatni ruch to reakcja inwestorów na napięcia między USA a Europą, czy bardziej czynniki fundamentalne.
– Na amerykańskim rynku długu postępuje wyprzedaż. Uznajemy to za element znanej z ubiegłego roku taktyki „sell America”, w sytuacji, gdy działania administracji prezydenta USA wobec Grenlandii podkopują wiarygodność dolarowych aktywów – komentuje Mateusz Sutowicz, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego. W rezultacie rentowność tamtejszych papierów dziesięcioletnich rosła we wtorek do 4,27 proc., a więc znalazła się w okolicach poziomów z początku września ubiegłego roku. Podobnie zachowywało się oprocentowanie papierów trzydziestoletnich, które z kolei zbliżały się do 5 proc. Wygląda na to, że jest to bardziej reakcja inwestorów na rosnące napięcia w globalnej polityce aniżeli na fundamenty – inwestorzy niezmiennie oczekują kolejnych, prawdopodobnie dwóch obniżek stóp procentowych w tym roku.
– Sytuacja rynku Treasuries pozostaje zależna od dalszego przebiegu sporu pomiędzy USA a Europą w sprawie Grenlandii. Będzie to przedmiotem rozmów politycznych w najbliższych dniach. Nie bez znaczenia dla wyceny Treasuries jest także zbliżający się werdykt Sądu Najwyższego USA w sprawie zgodności z prawem decyzji wprowadzającej cła (decyzja Sądu Najwyższego w sprawie taryf celnych mogła zapaść już po zamknięciu tego wydania „Parkietu” – red.) – podkreśla Sutowicz. Zdaniem ekonomisty potencjalne uszczuplenie wpływów budżetowych w przypadku konieczności rezygnacji czy ograniczenia stawek celnych negatywnie odbije się na wycenie amerykańskich obligacji ze względu na konieczność dodatkowych emisji. – Najprawdopodobniej jednak administracja Donalda Trumpa znajdzie sposób, by cła utrzymać w mocy, zmieniając podstawę prawną. Podsumowując, obecnie źródłem zmienności Treasuries pozostaje geopolityka, a mniej fundamenty – przyznaje.