Dobre wyniki Orlenu i banku Pekao to było za mało, aby w czwartek pchnąć indeks WIG20 na wyraźnie wyższe poziomy. Byki co prawda podjęły walkę, ale przez cały dzień brakowało nam wyraźnego kierunku.

Niedźwiedzie też bowiem miały swoje argumenty. Przecena dotknęła m.in. akcje KGHM. Na niekorzyść największych spółek działał również mocniejszy dolar. Notowania USD/PLN podeszły w czwartek pod poziom 3,60, co ograniczyło atrakcyjność naszego rynku z perspektywy inwestorów zagranicznych.

Na rynku mieliśmy więc dwie ścierające się siły. I o ile w pierwszej części dnia widać było jeszcze przewagę byków, tak później do głosu zaczęły dochodzić niedźwiedzie. Te dodatkowo wspierane były przez słabsze zachowanie innych europejskich rynków oraz cofnięcie indeksów na Wall Street na starcie notowań. Na ostatniej prostej notowań byliśmy świadkami klasycznego przeciągania liny. Ostatecznie WIG20 zakończył notowania 0,2 proc. nad kreską.

Na razie więc na rynku mamy jeden krok wprzód, a następnie jeden w tył. Indeksy wciąż są blisko szczytów, ale nadal brakuje im paliwa do tego, by podjąć atak szczytowy. Tymczasem publikowany przez „Parkiet” indeks nastrojów, który bada nastawienie analityków, maklerów i zarządzających od pewnego czasu wieszczy korektę na GPW w krótkim okresie. Czy faktycznie się ona zmaterializuje?