W przypadku krajowych dużych spółek po osiągnięciu nowych lokalnych rekordów na początku miesiąca rynek wszedł w dość wąski trend boczny w przedziale 3320 – 3460. Po pierwsze, część spółek z ekspozycją na konsumenta, jak Allegro czy CD Projekt ma zdecydowanie słabszy okres. W przypadku tego ostatniego winne są przede wszystkim globalne przeceny producentów gier. Po drugie, główny motor wzrostów ze stycznia, KGHM, również złapał zadyszkę w ślad za wodospadową przeceną cen srebra i korektą cen miedzi, których spektakularne wzrosty na przełomie lat stały za rekordowymi wzrostami spółki. Dość podobnie w ostatnich trzech tygodniach spisuje się segment średnich spółek, gdzie mWIG40 po świetnym początku roku również wszedł w trend boczny.
Nieco inaczej prezentuje się sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Jeśli jeszcze w przypadku indeksu S&P 500 można mówić o trendzie bocznym, to Nasdaq od końca stycznia znajduje się w wyraźnym kanale spadkowym. Różnica wynika z obserwowanej w ostatnich tygodniach rotacji kapitału i powrotu zainteresowania tak zwaną starą gospodarką, pozostającą w ostatnich miesiącach w cieniu największych spółek IT. Wyraźnie widać to w wynikach indeksu Dow Jones Industrials, który od początku roku zyskuje już 3,3 proc. Spółki takie jak Walmart, Johnson & Johnson, Chevron, P&G czy Caterpillar zyskują od początku roku po wysokie kilkanaście, a w przypadku Caterpillara ponad 30 proc. Dla kontrastu, Amazon czy Microsoft tracą od początku roku po kilkanaście procent.
Przyczyn tego zjawiska jest kilka, ale wspólnym mianownikiem pozostaje trwająca od ponad 2 lat hossa AI i poziom rynkowych wycen obserwowany na przełomie stycznia i lutego. Wskazując na bardziej punktowe przyczyny słabszych wyników spółek IT, pokażę dwie. Pierwsza z nich to paniczna rynkowa wyprzedaż producentów oprogramowania po debiucie nowej wersji narzędzia Claude od Anthropic. Na rynku zaczął dominować pogląd, zgodnie z którym takie narzędzia stanowią realne zagrożenie dla obecnie funkcjonującego oprogramowania. I nawet jeśli nowa propozycja Anthropiku jest narzędziem dedykowanym do automatyzacji stosunkowo prostych czynności prawniczych, wyprzedaż rozlała się dość szeroko na rynku.
Drugim aspektem jest rosnący w postępie geometrycznym CAPEX spółek związany szeroko z infrastrukturą AI. Przewiduje się, że tylko 5 największych spółek wyda w ciągu najbliższych 4 lat około 3 biliony USD na infrastrukturę (centra danych) oraz inny sprzęt. Poza obawami o dalszą monetyzację tej technologii, powstaje tutaj nieco bardziej techniczny problem z wyceną takich spółek i prognozowaniem przyszłych zysków. Gwałtowny wzrost nakładów inwestycyjnych, takich jak nowe, gigantyczne centra danych, oznacza gwałtowny wzrost kosztów amortyzacji w nadchodzących latach. Wartość znacznej części sprzętu kupowanego przez te firmy, takiego jak układy scalone do sztucznej inteligencji, będzie stopniowo obniżana w ciągu pięciu lub sześciu lat, co wpłynie na zyski. Dodatkowo, spółki zaczęły wydłużać okres użytkowania komponentów i aktywów związanych z AI, co w oczywisty sposób wpływa na koszt amortyzacji. Już obecnie kilka procent raportowanych zysków, przykładowo przez Metę, wynika właśnie z wydłużenia okresu amortyzacji. A prognozowany skokowy wzrost nakładów sprawia, że czynnik ten będzie w jeszcze bardziej wyrazisty sposób wpływał na zyski. I generuje to coraz większe wyzwania i wątpliwości w wycenie największych spółek.