Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są cechy charakterystyczne rządów włoskiej premier Giorgii Meloni?
- W jaki sposób Włochy zdołały przyspieszyć rozwój gospodarczy i przestały być postrzegane jako słabe ogniwo strefy euro?
- Jakie są perspektywy wzrostu gospodarczego tego kraju na nadchodzące lata?
- W jaki sposób Włochy radzą sobie z wysokim zadłużeniem publicznym, a jak widzą to ekonomiści?
- Jakie wyzwania stoją przed włoską gospodarką w kontekście społeczno-ekonomicznym?
Włoska premier Giorgia Meloni ma dobrą passę nie tylko z tego powodu, że jej kraj jest gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Ma dobre relacje zarówno z administracją Donalda Trumpa, jak i z niemieckim kanclerzem Friedrichem Merzem. To jej stanowisko zaważyło na przyjęciu przez Unię Europejską umowy handlowej z krajami Mercosur. Działa ona również na rzecz zbliżenia między Europą a USA, przeciwstawiając się antyamerykańskim tendencjom na Starym Kontynencie. Prawicowa włoska premier nie naraża się Brukseli (by uniknąć komplikacji na rynkach długu), ale potrafi też postawić na swoim, choćby biorąc się do zaostrzania polityki migracyjnej. Meloni rządzi krajem już blisko cztery lata i ma sondażowe poparcie przekraczające 40 proc., co jest wynikiem, którego może jej zazdrościć wielu zachodnioeuropejskich przywódców. Można stwierdzić, że posiada największy mandat społeczny do rządzenia spośród przywódców największych gospodarek Europy. To już samo w sobie niezwykłe, jak na kraj, który po 1945 r. miał 70 gabinetów rządowych i w którym rzadko który premier dotrwał do końca kadencji. Kolejne wybory mają odbyć się w grudniu 2027 r. i jak na razie sondaże dają solidną przewagę rządzącego stronnictwa Bracia Włosi nad opozycyjną, lewicową Partią Demokratyczną. Włochy doświadczają więc pod rządami Meloni „chwili” stabilności politycznej. Są też krajem, który rozwija się szybciej od Niemiec. Są też jednak państwem borykającym się z wieloma problemami, a pod względem PKB na głowę dystans do nich coraz bardziej zmniejszają Czechy, Słowenia, Litwa czy Polska.
Czytaj więcej
Gabinet Giorgii Meloni wycofał się ze starcia z rynkami, łagodząc projekt podatku bankowego. W os...
Perspektywy wzrostu
FTSE MIB, główny indeks giełdy w Mediolanie, zyskał od początku tego roku stosunkowo niewiele – ponad 1 proc. Przez ostatnie 12 miesięcy wzrósł jednak o blisko 19 proc., a od objęcia władzy przez rząd Meloni o ponad 120 proc. Niedawno sięgnął on najwyższego poziomu od listopada 2000 r. Do rekordu brakuje mu około 8 proc. Rentowność włoskich obligacji dziesięcioletnich spadła natomiast w lutym poniżej poziomu 3,4 proc. i była najniższa od październikowego dołka, a zarazem podobna jak w połowie 2022 r. Była ona porównywalna z rentownością podobnych francuskich papierów. Włochy, wraz z innymi państwami południa Europy, już dawno przestały być postrzegane jako słabe ogniwa strefy euro. Pod pewnymi względami ich gospodarka radziła sobie w ostatnich latach lepiej niż niemiecka. W 2022 r. PKB Włoch wzrósł o 4,8 proc., a Niemiec o 1,8 proc. W 2023 r. gospodarka włoska powiększyła się o 0,7 proc., a niemiecka skurczyła się o 0,9 proc. W 2024 r. Włochy miały również 0,7 proc. wzrostu, a Niemcy 0,5 proc. spadku, a w 2025 r. odpowiednio 0,5 proc. i 0,2 proc. zwyżki PKB. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się, że w tym roku Niemcom uda się jednak lekko wyprzedzić Włochy pod względem tempa wzrostu gospodarczego. Gospodarka RFN ma urosnąć o 1,1 proc., a Italii o 0,7 proc. Mediana prognoz analityków zebranych przez Bloomberga sugeruje natomiast tegoroczny wzrost włoskiego PKB o 0,8 proc. Najwięksi pesymiści prognozują 0,3 proc. wzrostu (Morgan Stanley), a najwięksi optymiści 1,1 proc. (SMBC Nikko i Moody’s).