Ponieważ od początku tego roku nie pisałem jeszcze o biotechnologii, to myślę, że warto podsumować miniony rok i początek obecnego. Cały miniony rok był bardzo dobry dla globalnej biotechnologii – szeroki iShares Biotechnology ETF wzrósł w 2025 r. o 27,7 proc. przy wzroście Nasdaq Composite o 20,4 proc. Natomiast zauważalny był w całym roku systematycznie rosnący apetyt na ryzyko – Virtus LifeSci Biotech Clinical Trials ETF (spółki posiadające projekty w klinice) wzrósł w całym roku o 61 proc., a Virtus LifeSci Biotech Product ETF (spółki posiadające produkty na rynku) „zaledwie” o 33,2 proc.

Na rynku krajowym w 2025 r. notowania większości spółek biotechnologicznych były pod mniejszą lub większą presją z wyjątkiem Captor Therapeutics, którego notowania wzrosły o 70 proc. Z innych spółek z szeroko pojętego obszaru health care mocne były m.in. Bioton, Synektik i Medicalgorithmics. W mojej opinii jednak 2026 r. zapowiada się bardzo obiecująco dla rodzimej biotechnologii. Jest wiele potencjalnych czynników, a przede wszystkim możliwości podpisania umów partneringowych, których materializacja wpłynie pozytywnie na postrzeganie sektora. Jak na tym tle wygląda początek 2026 r.? Szeroki iShares Biotechnology ETF od początku roku jest w konsolidacji z lekką tendencją wzrostową (+3,6 proc. wzrostu od początku roku), natomiast na polskim rynku widać lekkie ożywienie. Może nie przybiera ono jakichś zauważalnych jeszcze rozmiarów, ale akcje Captor Therapeutics, Celon Pharma czy Molecure wzrosły od początku roku o kilkanaście proc. Moim zdaniem rynek cały czas czeka na impuls do wzrostu, a ten wcześniej czy później nadejdzie.