Kolejny miesiąc dużych przypływów do funduszy inwestycyjnych zapewnił TFI znaczący wzrost kapitału pod zarządzaniem. Wynik zarządzania dołożył się do tego w bardzo ograniczonym stopniu.
Zmiana nastawienia
Łączne aktywa pod zarządzaniem TFI raportujących do IZFiA wyniosły z końcem lutego niemal 290,5 mld zł – wynika z danych Izby. Odejmując „zdarzenia jednorazowe" oznacza to zwyżkę w ciągu ubiegłego miesiąca o około 4,3 mld zł. Z kolei saldo sprzedaży funduszy sięgnęło 4,6 mld zł, zatem przyrost kapitału w funduszach w lutym u większości TFI jest efektem napływów. Trudny miesiąc mają za sobą fundusze dłużne, które stanowią około 40 proc. całego rynku. W lutym każda z grup funduszy obligacji miała ujemną średnią stopę zwrotu. Najsłabiej wypadły portfele mocniej stawiające na papiery długoterminowe. Z drugiej strony większość funduszy akcji kończyła miesiąc zyskiem, jednak jest w nich zaledwie około 10 proc. kapitału klientów TFI.
To, na co warto zwrócić uwagę, jeśli chodzi o wybory inwestorów w lutym, to rzadko spotykana popularność funduszy akcji, do których trafiło około 0,8 mld zł. To wynik najlepszy od kilku lat, choć nadal w tej kategorii funduszy klienci TFI stawiają na zagranicę. Tak było także w kilku miesiącach poprzedniego roku, gdy saldo sprzedaży funduszy akcji było nad kreską.
Na razie branża ma za sobą dwa bardzo dobre miesiące – łącznie w styczniu i lutym przybyło około 10 mld zł aktywów.
Małe TFI w górę
Za większością nowo zainwestowanych pieniędzy w funduszach stoją oczywiście klienci banków, którzy szukają innego miejsca od przynoszących realne straty lokat. Stąd największy przyrost aktywów w lutym mają za sobą PKO TFI oraz Santader TFI, odpowiednio o 0,91 mld i 0,7 mld zł. W tym pierwszym przypadku wzrost kapitału w funduszach jest mniejszy o około 0,1 mld zł od napływów, z kolei w Santanderze obie wartości są do siebie bardziej zbliżone. Warto odnotować, że PKO TFI przebiło 36 mld zł pod zarządzaniem, z kolei fundusze Santandera mają łącznie 17,4 mld zł i jest to już więcej niż w lutym poprzedniego roku. To o tyle ważne, że marcowe wypłaty sprzed roku najmocniej dotknęły właśnie Santander TFI. Klienci wycofali wówczas z jego funduszy około 4 mld zł.
Trzecim towarzystwem pod względem sprzedaży w lutym było NN Investment Partners, którego fundusze – jak co miesiąc – przyciągają około 0,5 mld zł. Niemal dokładnie suma ta przełożyła się na wzrost aktywów.
Z bankowych TFI nie można zapomnieć o BNP Paribas. Towarzystwo od miesięcy notuje mocno dodatnią dynamikę wzrostu aktywów, ostatnio o blisko 0,3 mld zł. Z końcem lutego w funduszach BNP Paribas TFI znajdowało się 4,5 mld zł. Rok temu było to o ponad 1 mld zł mniej.
Z prywatnych TFI w świetnej formie pozostaje Skarbiec. W lutym jego aktywa przyrosły o 290 mln zł (był to również udany miesiąc pod względem sprzedaży). Niewiele mniejszą zwyżkę kapitału zanotował Quercus TFI, co w jego przypadku przełożyło się na niemal 9-proc. dynamikę wzrostu aktywów pod zarządzaniem. Na marginesie warto zauważyć, że rosnąca popularność oferty TFI, również prywatnych instytucji, widoczna jest także w notowaniach. Akcje Quercusa zyskały od początku roku prawie 26 proc., natomiast Skarbca Holdingu – aż 52 proc. O ponad 25 proc. wzrosły także notowania Caspara AM, obecnego na rynku NewConnect.
Odrobinę wyższą dynamikę zwyżki aktywów od Quercusa ma za sobą Baltic Capital TFI, które uruchomiło parasol funduszy otwartych.