Foto: GG Parkiet

O niemal 6 proc. rosły w środę notowania Cyfrowego Polsatu, co było czwartą z rzędu wzrostową sesją przy słabszych nastrojach na szerokim rynku. Dynamicznym zwyżkom towarzyszyły wyraźnie wyższe obroty.

Walory spółki po uformowaniu formacji podwójnego dna w średnim terminie bardzo sprawnie powróciły w rejon tegorocznych szczytów, a wzmożone zainteresowanie inwestorów sugeruje, że to nie koniec zwyżek. Cyfrowy wykazuje się w ostatnich dniach siłą relatywną – indeks szerokiego rynku w środę tracił trzeci dzień z rzędu.

– W średnim i długim terminie oporów do sforsowania jest jeszcze sporo, niemniej na ten moment to byki są przy piłce – komentowali analitycy BM mBanku. – Wsparcie pozostaje relatywnie nisko, w rejonie 10,7 zł, co podnosi poziom ryzyka. Z drugiej strony, obecność podwójnego dna na wykresie tygodniowym stanowi istotny argument na rzecz bardziej optymistycznego scenariusza – wskazują.

Analitycy zwracają uwagę, że w poniedziałek kurs został początkowo zdołowany informacją o gigantycznych odpisach na 2,72 mld zł w skonsolidowanych wynikach za IV kwartał 2025 r., ale finalna reakcja kursu jednak pokazała coś innego. – Teoretycznie komunikat można odczytać jako klasyczne „wiosenne czyszczenie bilansu” – jednorazowe, bolesne, ale porządkujące przeszłe decyzje. Rynek często patrzy na takie odpisy nie jak na nową informację o pogorszeniu biznesu, lecz jako próbę zamknięcia starego rozdziału i przygotowania gruntu pod przyszłe wyniki – tłumaczą analitycy. Środową zwyżką kurs Cyfrowego wydostał się ponad 38,2-proc. zniesienie fali spadkowej zapoczątkowanej w maju poprzedniego roku. Kolejny przystanek rysuje się w okolicach 14,3 zł, tj. przy 50-proc. zniesieniu wspomnianej fali.

Spółka szybko nadrabia straty do rynku. Od początku roku kurs Cyfrowego Polsatu umocnił się o 10,4 proc., podczas gdy mWIG40 zyskał 11,5 proc., a WIG wzrósł o 13,3 proc.