Problemem jena od dłuższego czasu pozostaje polityka pieniężna prowadzona przez Bank Japonii. Teraz dodatkowo doszedł kłopot mocnego dolara na globalnym rynku, co jest następstwem realizacji tzw. Trump trade.

Foto: Parkiet

– Wszelkiego rodzaju próby utrzymania jena na pewnym pułapie przez japoński bank centralny raczej na razie wyglądają tak, jakby para chwilowo robiła jedynie przystanek przed silniejszymi wzrostami. Należy zatem skupić się raczej na dalszych podejściach i okazjach związanych z korektą spadkową w międzyczasie, po których to ponowna reakumulacja może być bardziej zasadna niż liczenie na wielkie spadki – podkreślają eksperci BM mBanku.

Czytaj więcej

Dolarowy rajd zatrzymany. To tylko chwilowy przystanek?

Zwracają oni uwagę na przedział 151,44–152,00, który dla notowań pary USD/JPY stał się obecnie wsparciem. Być może tam należałoby potencjalnie szukać okazji do zajęcia długiej pozycji.

– Po drodze co prawda można wypatrzyć raczej pomniejsze, lokalne punkty odniesienia niż ważniejsze i ciekawsze zakresy, dlatego osoby handlujące na tym rynku powinny uzbroić się w cierpliwość w kwestii szukania miejsca do dołączenia do dalszego potencjalnego podejścia. Celem dla rynku mogą być okolice 157–158 lub nieco wyższe, jednak przy tak wysokich już poziomach warto nieco ostrożniej podchodzić do dalszego handlu – odkreślają eksperci BM mBanku.