Jak zazwyczaj bywa w takich sytuacjach, kapitał zwrócił się w stronę dolara. Kurs EUR/USD zaczął zjeżdżać w okolice 1,13. Rynek obawia się konfliktu zbrojnego między Rosją a Ukrainą, a dodatkowo w tym tygodniu do gry wchodzi Rezerwa Federalna. Co prawda pierwsza podwyżka stóp procentowych oczekiwana jest dopiero w marcu, ale inwestorzy spodziewają się, że już teraz Fed może zaostrzyć swój ton.
– Oczywiście Fed potrafił zaskakiwać w dalekiej przeszłości, ale warto pamiętać, że mamy jeszcze wygaszanie programu QE, a drugą istotną kwestią jest brak chęci dolewania oliwy do ognia. Na rynkach spekulacyjnych trwa właśnie wyprzedaż w oczekiwaniu na wyższe stopy procentowe oraz idące spowolnienie, które wywołane jest monstrualną inflacją, nieobserwowaną w wielu miejscach od kilku dekad. Niemniej warto się zastanowić, czy cały rynek oczekuje tego samego – wskazuje Michał Stajniak, analityk X-Trade Brokers.