Dzięki temu spółka będzie mogła w czasie rzeczywistym prowadzić pełną analizę danych i zdarzeń zachodzących w trakcie produkcji. To ma pozwolić też na lepsze niż dotychczas wykorzystanie posiadanych mocy wytwórczych i innych aktywów.
– Zamierzamy również wdrożyć nowe rozwiązania informatyczne w całej organizacji. To strasznie żmudna praca, koncepcyjna, wymagająca dużo samodyscypliny i wysokiego zaangażowania wszystkich pracowników, ale bez takich działań nie można myśleć o dalszym rozwoju i konkurowaniu na wymagających rynkach zagranicznych – mówi Jakub Czerwiński, członek zarządu MFO.