Początek tego roku nie był zbyt udany dla firm z branży materiałów budowlanych. Wskazują na to przede wszystkim najnowsze dane GUS-u. Wynika z nich, że w styczniu i lutym, w porównaniu z tym samym okresem 2025 r., spadła produkcja m.in. cementu (o 45,2 proc.), okien z tworzyw sztucznych (o 11,5 proc.), farb i lakierów (o 10,6 proc.) oraz płyt pilśniowych (o 8,3 proc.).

O nienajlepszej sytuacji w branży mogą też świadczyć dane Grupy PSB Handel dotyczące zmiany cen materiałów budowlanych. W okresie styczeń-luty 2026 r. (w ujęciu rok do roku) spadki odnotowano w aż 16 grupach asortymentu spośród 20 ogółem wyodrębnionych. Najmocniej potaniały produkty klasyfikowane jako: cement i wapno (o 4,9 proc.), wykończenia (o 4,5 proc.) oraz otoczenie domu (o 3,3 proc.).

Styczeń tego roku okazał się dla branży wyjątkowo trudny

O licznych wyzwaniach mówią też giełdowe spółki. – Początek roku tradycyjnie bywa słabszy dla budownictwa, jednak styczeń 2026 r. okazał się wyjątkowo trudny i przypomniał branży, jak silnie pozostaje ona uzależniona od sezonowości, która to, z kolei, jest wynikiem klimatu, związanego z porami roku. Produkcja budowlano-montażowa w Polsce spadła bowiem o 12,8 proc. rok do roku, a względem grudnia 2025 r. aż o 65,2 proc. – zauważa Sławomir Majchrowski, prezes Seleny FM.

Dodaje, że niskie temperatury i utrzymująca się pokrywa śnieżna ograniczyły możliwość prowadzenia robót w terenie, co przełożyło się na niższy popyt w całej branży. Mimo to w kolejnych miesiącach nie spodziewa się istotnych odchyleń od typowego przebiegu sezonowości występującej co roku w branży materiałów budowlanych. Przypomina, że co do zasady zwykle już od marca obserwowane jest wyraźne ożywienie. W przypadku grupy Selena FM widoczny jest wzrost sprzedaży m.in. uszczelniaczy i pian poliuretanowych wykorzystywanych przy montażu okien i drzwi. Szczyt sezonu przypada w tym przypadku między początkiem czerwca a końcem sierpnia. Wówczas najszybciej rośnie popyt na kleje, pianokleje, systemy ociepleń, produkty termo- i hydroizolacyjne oraz materiały bitumiczne. Z kolei jesienią i zimą część robót przenosi się do wnętrz, co zwiększa zainteresowanie uszczelniaczami, silikonami, akrylami oraz klejami hybrydowymi.

Foto: GG Parkiet

– Popyt na nasze produkty w 2026 r. powinien utrzymać się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Nadal największy potencjał widzimy w grupach związanych z termomodernizacją i hydroizolacją – podaje Majchrowski. Jego zdaniem rynek stopniowo dojrzewa do kolejnej fazy cyklu koniunkturalnego, a kumulacja odłożonych projektów, finansowanych m.in. z KPO, może w pewnym momencie przełożyć się na ożywienie. Ponadto pozytywnie na branżę mogą oddziaływać inwestycje infrastrukturalne i energetyczne oraz zapowiadane przez rząd wzmocnienie komponentu krajowego w dużych projektach. Z drugiej strony utrzymująca się ostrożność inwestorów prywatnych i presja kosztowa mogą nadal ograniczać wzrost rynku. Mówiąc o Selenie FM, trzeba dodatkowo pamiętać, że większość przychodów grupa wypracowuje na rynkach zagranicznych.

Na jej tegoroczną działalność w największym stopniu oddziaływać będą czynniki makroekonomiczne i geopolityczne. – Na bieżąco monitorujemy rynek i dokonujemy korekt tam, gdzie jest to niezbędne. Obecnie koncentrujemy się na dalszej optymalizacji procesów, zwiększaniu efektywności operacyjnej oraz wykorzystaniu efektu skali wynikającej z ubiegłorocznych przejęć, w tym działaniach inkorporacyjnych – zapewnia Majchrowski.

Czytaj więcej

Branża czeka na wzrost popytu, zwłaszcza w Polsce

Kupujących charakteryzuje daleko idący pragmatyzm cenowy

W tym roku wzrostu popytu na oferowany asortyment spodziewa się zarząd Dektry. – Obecnie zachowania nabywców charakteryzuje daleko idący pragmatyzm cenowy – kluczowym czynnikiem zakupowym pozostaje optymalny stosunek ceny do jakości. Obserwujemy raczej marginalizację znaczenia kwestii proekologicznych na rzecz optymalizacji kosztów, przy jednoczesnym zachowaniu wymogów narzucanych przez normy techniczne – twierdzi Beata Stefańska, prezes Dektry. W spółce zjawisko sezonowości widoczne jest w asortymencie kierowanym do budownictwa, takim jak siatka do dociepleń z włókna szklanego oraz folie izolacyjne. Historycznie szczyt zapotrzebowania na te produkty przypada od maja do września.

Foto: GG Parkiet

Firma zauważa, że w tym roku rosnące koszty, zwłaszcza frachtu, pracy i materiałów opakowaniowych, zmusiły ją do wdrożenia podwyżek cen całego oferowanego asortymentu. Podwyżki wahają się od 5 proc. do 15 proc. Najwięcej wzrosły ceny folii produkowanych w oparciu o surowce kopalne. – Sytuacja podażowa na rynku globalnym jest obecnie krytyczna – borykamy się z całkowitym deficytem surowca importowanego z regionu Zatoki Perskiej, niezbędnego do produkcji wysokojakościowych folii. Presję kosztową potęgują wysokie notowania ropy naftowej (będącej podstawą wycen polimerów na giełdach światowych), co bezpośrednio rzutuje na koszty produkcji i logistyki – tłumaczy Stefańska.

Obecnie identyfikuje trzy kluczowe czynniki makroekonomiczne i rynkowe, które będą kształtować tegoroczne wyniki Dektry. Zjawiskiem o charakterze pozytywnym jest spodziewany impuls wynikający z aktywacji środków z KPO oraz funduszy spójności. Równolegle, długoterminowo korzystnym trendem jest zjawisko nearshoringu, czyli przenoszenia produkcji bliżej rynków zbytu w Europie, co wyraźnie dynamizuje rozwój budownictwa magazynowego i przemysłowego w Polsce. – Z drugiej strony, istotnym czynnikiem ryzyka – potwierdzanym przez światowe indeksy łańcuchów dostaw – pozostają zawirowania logistyczne. Wzrosty stawek frachtowych oraz wydłużone czasy rotacji kontenerów, będące konsekwencją napięć na Bliskim Wschodzie, stanowią wyzwanie, które będzie rzutować na płynność podaży w całej branży – twierdzi Stefańska.

Foto: GG Parkiet

Zjawisko sezonowości w branży profili stalowych obserwuje MFO. Tradycyjnie wzrost sprzedaży spółki jest widoczny od marca/kwietnia do wczesnej jesieni, z kulminacją w II i III kwartale. Sezonowość najbardziej widoczna jest w asortymencie związanym z budownictwem mieszkaniowym i lekką zabudową, natomiast obszary powiązane z budownictwem przemysłowym oraz eksportem charakteryzują się względną stabilnością sprzedaży w ciągu roku.

– Zakładamy umiarkowaną poprawę popytu względem 2025 r., choć proces ten będzie raczej stopniowy niż dynamiczny. W Polsce nadal widoczna jest ostrożność inwestorów w budownictwie mieszkaniowym, natomiast większy potencjał wzrostu widzimy w segmencie budownictwa przemysłowego i infrastrukturalnego – informuje Jakub Czerwiński, członek zarządu MFO. Największych zmian spodziewa się w biznesie profili spawanych, gdzie zwiększone moce produkcyjne i rozwój oferty pozwalają aktywnie budować popyt. Spółka w większym stopniu liczy na wzrost sprzedaży eksportowej niż krajowej. Duży potencjał widzi zwłaszcza na rynkach Europy Zachodniej, w szczególności w Niemczech, Francji, Włoszech i Hiszpanii.

W tym roku polityka cenowa MFO pozostaje ściśle powiązana z sytuacją na rynku stali, na którym jest coraz drożej. Rosną też koszty pracy, energii i logistyki. – Europejscy producenci stali zapowiadają dalsze podwyżki, co znajduje odzwierciedlenie w stopniowym dostosowaniu cen naszych wyrobów. Na kolejne miesiące zakładamy utrzymanie elastycznego podejścia do cen – uzależnionego od sytuacji rynkowej, poziomu popytu oraz presji kosztowej – podaje Czerwiński.

Czytaj więcej

Popyt jest niski i nie wiadomo, kiedy może wzrosnąć

Spółki wzrost kosztów przekładają na ceny produktów

Ze względu na fakt, iż produkty Megaronu (chemia budowlana) w większości wykorzystywane są do prac prowadzonych wewnątrz budynków, sezonowość w tej spółce nie jest aż tak zauważalna, jak w całym sektorze budowlanym. Nie zmienia to faktu, że firma nadal odczuwa skutki spowolnienia popytu na krajowym rynku. Szans na wzrost sprzedaży upatruje we wprowadzaniu nowych produktów wykończeniowych i dekoracyjnych, rozwoju sprzedaży internetowej i programu lojalnościowego oraz komunikacji marketingowej.

– Spółka w równym stopniu koncentruje działania na rozwoju sprzedaży zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. Na rynkach zagranicznych (Wielka Brytania oraz wybrane kraje zachodniej Europy) szczególną uwagę poświęca poszerzeniu oferty, jak i poszukiwaniu nowych, kluczowych dystrybutorów materiałów budowlanych – podaje Mariusz Sikora, członek zarządu Megaronu.

Foto: GG Parkiet

W związku z niestabilną sytuacją w rejonie Zatoki Perskiej, spółka przewiduje przejściowy wzrost cen ropy i produktów ropopochodnych, co będzie skutkować zwiększeniem kosztów transportu oraz niektórych komponentów wykorzystywanych w jej produkcji. W efekcie planuje adekwatne do tego wzrosty cen oferowanych wyrobów.

W minimalnym stopniu od zjawiska sezonowości uzależniona jest również Decora, specjalizująca się w produkcji podłóg winylowych i akcesoriów podłogowych. Zakłada, że w tym roku nie nastąpi wyraźny wzrost popytu względem 2025 r. – Jeszcze przed ostatnimi wydarzeniami geopolitycznymi otoczenie popytowe nie było szczególnie mocne, a obecnie rynek funkcjonuje w warunkach znacznie większej niepewności. Warto jednak pamiętać, że Decora ma w swoim portfolio kategorie produktowe, które mimo tych okoliczności są w silnym trendzie wzrostowym – przypomina Artur Tomikowski, dyrektor marketingu spółki. Chodzi o panele winylowe oraz ściany mineralne. W efekcie, nawet jeśli rynek globalnie będzie w stagnacji, to firma dzięki tym produktom zamierza rosnąć.

Decora liczy, że w tym roku istotnym kierunkiem wzrostu pozostanie eksport. Jej zdaniem dywersyfikacja geograficzna ma w obecnych warunkach szczególne znaczenie, ponieważ pozwala ograniczać wpływ słabszego popytu na pojedynczych rynkach i lepiej wykorzystywać potencjał produkcji. – Koncentrujemy się przede wszystkim na umacnianiu pozycji na rynkach europejskich, gdzie jesteśmy obecni i rozpoznawalni, a jednocześnie widzimy przestrzeń do dalszego wzrostu. Nasze działania obejmują rozwój współpracy z partnerami handlowymi, wzmacnianie aktywności sprzedażowych i marketingowych, dostosowywanie oferty do lokalnych potrzeb oraz konsekwentne budowanie przewag produktowych i jakościowych – wylicza Tomikowski.