Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie istotne zmiany czekają rynek stali w Unii Europejskiej?
- Jakie konkretne regulacje wprowadzi Unia Europejska w celu ochrony swojego rynku?
- Jakie czynniki wpływają obecnie na poziom cen stali oraz ich przyszłe kształtowanie?
- Jakie są perspektywy dla europejskiego sektora stalowego w kontekście tych zmian?
Szykowane zmiany na rynku stali, mające na celu wzmocnienie pozycji konkurencyjnej unijnych firm, sprawiły, że na celowniku znalazły się rodzime spółki działające w branży stalowej. Wśród najefektowniej drożejących były akcje Bowimu, Cognora i MFO.
Czytaj więcej
Hutnicza grupa nadal musi mierzyć się z rynkowymi wyzwaniami. Zmagający się m. in. z tańszą konkurencją spoza UE producent może jednak z nieco więk...
UE ograniczy napływ taniej stali
Zmiany zapowiedziane w zeszłym roku przez Komisję Europejską mające na celu wzmocnienie ochrony unijnego rynku przed napływem tańszej stali, właśnie nabrały tempa. Wstępne porozumienie zawarte między Parlamentem Europejskim a państwami członkowskimi zakłada ograniczenie bezcłowych kontyngentów oraz podniesienie ceł dla importu przekraczającego limity.
Nowe regulacje obejmą obniżenie niemal o połowę (do 18,3 mln ton rocznie) aktualnie obowiązujących bezcłowych kontyngentów na różnego rodzaju wyroby stalowe sprowadzane spoza UE oraz podniesienie ceł do 50 proc. (z obecnych 25 proc.) w przypadku przekroczenia tych limitów. Zmiany będą obowiązywać od lipca 2026 r. Celem wprowadzanych zmian jest ochrona europejskich producentów przed napływem taniej stali z Chin, Indii, Rosji czy Turcji. Co istotne, nowymi ograniczeniami zostanie objęta także stal z Ukrainy, mimo zabiegów ukraińskich władz o uzyskanie wyłączenia. Porozumienie wymaga jeszcze formalnego zatwierdzenia przez państwa członkowskie oraz Parlament Europejski.
Kolejną istotną zmianą jest wprowadzenie zasady "wytopu i odlewu", określającej miejsce, w którym stal została pierwotnie wyprodukowana. Będzie ono traktowane jako kraj pochodzenia stali i m.in. na tej podstawie będą przydzielane kontyngenty na import stali. Ma to zapobiegać obchodzeniu przepisów przez takie kraje jak Rosja, która wysyłała swoją stal do innych państw spoza UE, skąd później trafiała na rynek unijny jako produkt pochodzący z innego kraju.
Z powodu wyzwań związanych z rosnącym importem stali na rynek UE i wysokimi cłami nałożonymi przez Donalda Trumpa producenci z krajów Wspólnoty wykorzystują zaledwie około 65 proc. swoich zdolności produkcyjnych. Zgodnie z założeniami KE nowe regulacje mają na celu zwiększenie wykorzystania mocy produkcyjnych do 80 proc.
Czytaj więcej
Spółce nie pomagają również coraz ostrzejsze wymogi unijnej polityki środowiskowej i energetycznej. Z drugiej strony zarząd największe nadzieje wią...
Ceny stali w górę
Warto przy tej okazji przypomnieć, że od 2026 r. zaczął obowiązywać mechanizm CBAM (ang. Carbon Border Adjustment Mechanism) wprowadzający tzw. graniczną opłatę węglową, którą zostali objęci importerzy stali. To dało europejskim producentom stali przestrzeń do kilkuprocentowych podwyżek cen produktów. – Wprowadzenie CBAM oraz wojna na Bliskim Wschodzie spowodowały wzrost cen stali i wyrobów stalowych. Według danych PUDS średnia cena blachy gorącowalcowanej w pierwszym kwartale br. wzrosła o 6,2 proc. względem poprzedniego kwartału. Biorąc pod uwagę planowane wprowadzenie wyższych ceł importowych na stal w dalszej części 2026 r., zakładamy utrzymanie cen stali na podwyższonym poziomie – uważają analitycy Ipopemy.
W ocenie ekspertów nowe regulacje uderzające w tańszą konkurencję spoza UE w połączeniu z oczekiwanym ożywieniem popytu poprawiają perspektywy dla europejskiego sektora stalowego. Poprawiające się otoczenie sprawia, że w tym roku producenci i dystrybutorzy stali będą mieli korzystniejsze warunki do poprawy wyników. – Trudna sytuacja branży stalowej była przede wszystkim konsekwencją globalnej nadpodaży stali i słabego popytu. W tym kontekście otoczenie dla europejskich producentów zaczyna się stopniowo poprawiać. Od 2026 r. w pełnym zakresie zaczął obowiązywać mechanizm CBAM, uzależniający koszt importu od emisyjności produktów (w tym stali). Ogranicza on część przewagi kosztowej producentów spoza UE. W drugiej połowie roku planowane jest wprowadzenie nowych środków ochrony handlu, zastępujących dotychczasowy mechanizm Safeguard, w tym wyższych ceł i niższych kontyngentów taryfowych – wskazuje Maciej Rozkrut, analityk sektorowy PKO BP. – Zmiany te powinny poprawić wyniki sektora poprzez wzrost wykorzystania mocy produkcyjnych. Branża charakteryzuje się wysoką dźwignią operacyjną, dlatego wzrost produkcji silnie przekłada się na rentowność – dodaje.