Priorytetem zarządu MFO, producenta profili stalowych stosowanych m.in. w branży budowlanej i materiałów budowlanych, pozostaje stabilny rozwój i budowanie odporności spółki na zmienne warunki rynkowe. – W tym roku zakładamy dojście do pełniejszego wykorzystania mocy produkcyjnych nowego zakładu i zwiększenie wolumenów sprzedaży. Skupiamy się na rozwoju sprzedaży eksportowej, dalszej poprawie efektywności kosztowej oraz na produktach i rynkach o wyższej wartości dodanej – informuje Jakub Czerwiński, członek zarządu MFO.
Ceny stali będą miały duży wpływ na wyniki MFO
Dodaje, że spółka największy potencjał na poprawę wyników finansowych widzi w sprzedaży na rynkach zagranicznych. Z kolei w obszarach najbardziej zależnych od krajowego budownictwa poprawa może być wolniejsza i rozłożona w czasie, dlatego kluczowe będzie dalsze wzmacnianie dywersyfikacji geograficznej. W ujęciu wolumenowym największe wzrosty produkcji i sprzedaży oczekiwane są w biznesie profili spawanych.
W prowadzonej działalności MFO mierzy się z dużą presją kosztową dotyczącą zakupu surowców stalowych. Jest to spowodowane nowymi obciążeniami proceduralnymi związanymi z CBAM (unijny mechanizm nakładający opłaty węglowe na sprowadzane towary) i mechanizmami safeguard (tymczasowe ograniczenia handlowe, np. kontyngenty, cła), które zmniejszają możliwości i atrakcyjność cenową importu.
– Daje to przestrzeń europejskim producentom i dystrybutorom stali do swobodnego wprowadzania podwyżek cen. Rosnące wymogi unijnej polityki środowiskowej i energetycznej wprost przekładają się na wzrosty kosztów energii, wytwarzania i utylizacji odpadów, koszty usług obcych oraz na ogólne koszty prowadzenia działalności – twierdzi Czerwiński. W spółce cały czas istotny udział w kosztach mają też wynagrodzenia. Obecnie ich dynamika jest jednak mniejsza niż w poprzednich latach.