W piątek po południu notowania ZM Ropczyce zyskiwały ponad 2 proc., do niemal 30 zł. Na rynek napłynęła informacja o tym, że Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła postępowanie administracyjne w sprawie udzielenia zezwolenia na wycofanie akcji Ropczyc z obrotu. Uzasadnia to tym, że „rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji zależy od wcześniejszego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez sąd".

Chodzi o postępowanie sądowe dotyczące uchwały NWZ z kwietnia tego roku w sprawie wycofania akcji z obrotu. Jak informował w czerwcu „Parkiet", do sądu trafił pozew kilkunastu akcjonariuszy, którzy głosowali na kwietniowym walnym zgromadzeniu przeciwko uchwale o zniesieniu dematerializacji papierów i zgłosili do niej sprzeciwy.

Następnie w lipcu giełdowa spółka poinformowała, że Sąd Okręgowy w Warszawie udzielił zabezpieczenia roszczenia o uchylenie uchwały kwietniowego NWZ w sprawie wycofania z obrotu akcji. Podkreśliła wtedy, że nie zgadza się z treścią tego postanowienia, i zapowiedziała, że złoży na nie zażalenie.

Na początku marca 2021 r. grupa akcjonariuszy, którzy zawarli porozumienie, wezwała do sprzedaży 105 7825 akcji, stanowiących 16,9 proc. kapitału zakładowego, po 26,73 zł za sztukę. Wzywający zamierzali osiągnąć 71,99 proc. udziału, a przy uwzględnieniu akcji własnych posiadanych przez spółkę chcieli mieć 100 proc. Przyjmowanie zapisów miało się zakończyć 20 kwietnia, ale zostało przedłużone do 18 maja. Trzy dni później spółka podała, że Józef Siwiec (wskazany przez strony porozumienia do zakupu akcji w pierwszej kolejności) kupi 100 384 akcje w wezwaniu.

Kwestia delistingu Ropczyc rozbija się przede wszystkim o cenę. Ta zaproponowana w wezwaniu była najniższą z możliwych, wynikającą z ustawy o ofercie. Mniejszościowi akcjonariusze podkreślają, że wartość księgowa Ropczyc implikuje cenę zdecydowanie wyższą.

W maju zarząd Ropczyc złożył do Komisji Nadzoru Finansowego wniosek o udzielenie zezwolenia na wycofanie akcji z obrotu.

Obecnie kapitalizacja spółki sięga 190 mln zł. kmk