Reklama

RPP tnie stopy. Adam Glapiński ruszył z pomocą Karolowi Nawrockiemu

Pierwszy zrobił to Jarosław Kaczyński, prezes PiS, potem prezydent Andrzej Duda. Dołączenie Adama Glapińskiego, prezesa NBP do grona osób, które ujawniły się z poparciem dla Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich było właściwie tylko kwestią czasu. Dobrze zaplanowanego czasu.

Publikacja: 07.05.2025 16:54

RPP tnie stopy. Adam Glapiński ruszył z pomocą Karolowi Nawrockiemu

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński, PAP/Szymon Pulcyn

Pierwszy z apelem o obniżkę stóp procentowych NBP wystąpił Rafał Trzaskowski, wzywając Adama Glapińskiego do „zachowania się jako osoba niezależna, a nie jako partyjny aparatczyk”. Potem list do szefa banku centralnego wysłał Szymon Hołownia, z „prośbą o rozważenie obniżenia stóp procentowych”. Ale przecież Rada Polityki Pieniężnej z prof. Adamem Glapińskim na czele, w której większość mają nominaci PiS, nie jest od tego, aby spełniać marzenia kandydatów na prezydenta wywodzących się z Koalicji 15 Października. Prezes NBP odpowiedział na te apele w połowie marca, mówiąc na konferencji prasowej, że obecny poziom stóp w Polsce jest odpowiedni, a na dyskusję o ich cięciu jest za wcześnie.

Czytaj więcej

Stopy procentowe w dół o 50 punktów bazowych. RPP nie zaskoczyła

Karol Nawrocki wzywa, Adam Glapiński przechodzi przemianę

Był początek kwietnia, gdy Karol Nawrocki w mediach społecznościowych wystosował apel, przepraszam – zawezwał Radę Polityki Pieniężnej do obniżki stóp procentowych. Bo dzięki temu „miliony kredytobiorców odetchną z ulgą”, a potem – jakby pewnie chciał kandydat popierany przez PiS – oddadzą na niego glos. Z wdzięcznością, oczywiście.

I oto – kilkanaście dni później – jesteśmy świadkami wielkiej przemiany Adama Glapińskiego. Na żywo, przed kamerami telewizyjnymi, prezes NBP sam siebie nazywa „gołębiem na czele innych gołębi” i przekazuje, że Rada zmieniła swoje nastawienie w kierunku obniżek stóp procentowych. Wszystko za sprawą – jak przekonywał – zmiany struktury koszyka cen GUS, co z kolei doprowadziło do spadku inflacji poniżej 5 proc. Tylko, że ze świecą szukać choćby sugestii takiego rozumowania w komunikacie RPP po kwietniowym posiedzeniu. Prezes Glapiński mówił więc co sam uważa, a nie co myśli Rada Polityki Pieniężnej jako gremium.

I oto – na 11 dni przed I turą wyborów prezydenckich - słowo decyzją się stało. RPP obniżyła stopy procentowe z 5,75 do 5,25 proc.

Reklama
Reklama

Oczywiście, jest pewne prawdopodobieństwo, że przemiana Adama Glapińskiego nie jest podszyta politycznym interesem Karola Nawrockiego. Prawdopodobna jest również interpretacja mówiąca, że w RPP powstała większość – złożona z nominatów PiS - zdolna przegłosować cięcie stóp procentowych nawet przy sprzeciwie samego przewodniczącego, czyli Glapińskiego. Więc w trosce o swój wizerunek prezes NBP postanowił do niej dołączyć zamiast z nią walczyć.

Jak Adam Glapiński rządowi PiS pomagał, a Tuskowi nie chciał

Jednak od 2016 r. widzieliśmy już wiele znaków potwierdzających upolitycznienie banku centralnego, czyli jeden z zarzutów z potencjalnego wniosku o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.

Dość przypomnieć jedną sytuację, z września 2021 r., gdy inflacja dobijała do 5,5 proc. a stopy procentowe były na poziomie… 0,1 proc. Adam Glapiński przekonywał wtedy, że zaostrzenie polityki monetarnej byłoby ryzykowne, a podwyżka stóp byłaby „szkolnym błędem”. Jak to się skończyło - wiemy wszyscy: chwilę później inflacja wystrzeliła do poziomów nieoglądanych w Polsce przez lata.

Czytaj więcej

Stopy procentowe w dół. Sprawdź, o ile spadną raty kredytów

I może jeszcze jedno przypomnienie, czyli jesień 2023 r., tuż przed wyborami parlamentarnymi. RPP obniża stopy procentowe (z 6 do 5,75 proc.), choć nie było ku temu żadnych – ekonomicznych – powodów (inflacja we wrześniu 2023 r. – 8,2 proc.). Chodziło tylko o wysłanie komunikatu do elektoratu, że NBP wraz z rządem Mateusza Morawieckiego zwycięsko wygrał walkę z inflacją. Nie wygrał ani z inflacją, ani wyborów. A sam Adam Glapiński po zwycięstwie Koalicji 15 X zaostrzył poglądy i odwołał swoje słowa o możliwości obniżki stóp procentowych wiosną 2025 r.

Bo spotkań Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego, z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości chyba nie trzeba przypominać. Zapominać zaś nie wolno.

Finanse
Wielkie powroty dotacji w lutym. Spółki mają w czym wybierać
Finanse
Londyn otwiera się na Chiny
Finanse
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Finanse
Na komfort finansowy Polacy poczekają jeszcze długo
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Michał Kobza z zarządu GPW: mamy ambitne plany
Finanse
GlobalConnect nabrał pędu. Utrata InPostu go zaboli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama