Marek Dietl, były prezes GPW, temat zawieszenia notowań i ogólnie samej wymiany systemu na GPW (cały czas trwają prace nad wdrożeniem systemu WATS, który to projekt został zainicjowany przez poprzedni zarząd GPW z Dietlem na czele) poruszył na portalu LinkedIn.
Zawieszenie systemu giełdowego. Marek Dietl wywołuje szefa IDM do tablicy
Poprosiliśmy byłego szefa warszawskiej giełdy o rozwinięcie tematu. Poniżej przedstawiamy jego opinię, w której Dietl bezpośrednio zwrócił się do prezesa Izby Domów Maklerskich Waldemar Markiewicza, a pośrednio także do innych uczestników rynku.
Panie Prezesie,
Mijający tydzień zapisze się w historii polskiego rynku kapitałowego na długie lata. Dla przypomnienia 7 kwietnia 2025 r. Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie po raz pierwszy we współczesnej historii zawiesiła handel. Historycznie ze wstrzymaniem handlu mieliśmy do czynienia w XIX wieku podczas powstań i w XX wieku podczas wojen światowych, jednak główne kryzysy XXI wieku – globalny kryzys finansowy, Covid-19 i inwazja Rosji na Ukrainę – nigdy nie zakłóciły handlu… aż do teraz
Z powszechnie dostępnych informacji wynika, że ta radykalna decyzja spowodowana była ograniczeniami przepustowości obecnego systemu transakcyjnego UTP dostarczanego przez francuski Euronext. W 2023 r. GPW opracowała nowoczesny, autorski system, który jest w stanie obsłużyć pięć razy więcej zleceń niż UTP. Dlaczego wciąż nie został one jeszcze uruchomiony?
Sięgnąłem do wspomnień oraz artykułów z „Parkietu” i przypomniałem sobie jak zdecydowanie Izba Domów Maklerskich protestowała przed testowaniem systemu zanim nie zostały zaprogramowane wszystkie funkcjonalności i skończona jest dokumentacja. Była to spora komplikacja, gdyż rozwiązanie powstawało w modelu w metodyce zwinnej (ang. Agile), która zakłada włączenie klientów w proces tworzenia rozwiązania zanim wszystko zostanie „wykute w kamieniu”. Środowisko testowe zostało udostępnione i różne podmioty z niego korzystały. Dzięki informacji zwrotnej można było usprawniać system. Lokalni klienci czekali z testowaniem. Wdrożenie się opóźniło i pojemności systemu nie starczyło. Błędy są nieodłącznym elementem procesu uczenia się. Ważne by wyciągać wnioski.
Mam pytanie do Waldemara Markiewicza – szefa IDM, a dziś również członka Rady Giełdy: Czy gdybyś mógł cofnąć czas, nadal naciskałbyś na testowanie nowego systemu dopiero po tym, jak każda funkcja WATS zostanie w pełni zakodowana i udokumentowana? Czy raczej byś przekonywał członków IDM do włączenia się w proces zwinnego tworzenia systemu transakcyjnego? Mam też bardziej ogólne pytanie: Czy uczestnicy rynku kapitałowego mają w sobie gotowość do sprawnego wprowadzania innowacji poprzez testowanie nowych rozwiązań na wczesnym etapie? Czy umiemy eksperymentować, wiedząc, że cześć eksperymentów się nie powiedzie?
Czytaj więcej
- Decydując się na zawieszenie notowań, podjęliśmy świadomą decyzję minimalizacji ryzyka, która też została dobrze zakomunikowana rynkowi - przekon...
Waldemar Markiewicz odpowiada byłemu prezesowi GPW
Na odpowiedź prezesa Izby Domów Maklerskich, Waldemara Markiewicza, nie trzeba było długo czekać. Otrzymaliśmy od niego stanowisko w tej sprawie, a całą jego treść publikujemy poniżej.
Ostatnie zawieszenia akcji na GPW nastąpiły w nadzwyczajnej sytuacji i w związku z tym wymagały specjalnej reakcji. Łączenie tego zdarzenia z wprowadzeniem systemu WATS jest próbą połączenia niezwiązanych wydarzeń, aby przykryć inny ważny problem.
Giełda w Warszawie potrzebuje nowego systemu. Tego nikt nie kwestionuje.
Wątpliwości artykułowanie przez uczestników rynku w kontekście systemu dotyczyły sposobu prowadzenie tak wymagającego projektu oraz decyzji biznesowej dotyczącej opracowania przez giełdę autorskiego systemu przy braku zaplecza i wiedzy w tym obszarze.
Dziś powszechnie uważa się, że to właśnie nieprofesjonalne prowadzenie projektu, brak przygotowania niezbędnej dokumentacji i środowiska testowego na czas przez poprzednie władze giełdy są głównym źródłem opóźnienia wdrożenia WATS.
Nawet jeżeli projekt był prowadzimy metodologia agile (zwinna) to dokumentacja interfejsów dla członków giełdy i opis funkcjonalności powinna była być gotowa na początku prac projektowych, czyli kilka lat temu (2020/21). Nie da się prowadzić prac projektowych dostosowujących systemy członków giełdy bez opisu interfejsów, a tym samym prowadzić testów. To absolutna podstawa każdego takiego wdrożenia. Dodajmy, że nie były rozpoczęte projekty integracji WATS z systemami okołotransakcyjnymi, nie było przygotowanych scenariuszy testowych, nie było planu wdrożenia o migracji. Zresztą sam system na grudzień 2023 był gotowy tylko w 80 proc., może a na czerwiec 2024 w około 82-83 proc.. Raport jednej z międzynarodowych firm doradczych, potwierdza, że na sierpień 2024 system był gotowy w około 82 proc.. Tyle twardych faktów!
Środowisko testowe systemu WATS dla domów i biur maklerskich nie było wiec gotowe za czasów prezesa. Dietla. Dlaczego? Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Może projekt nie był priorytetowy. Wszak w tym czasie zarząd zajmował się inicjatywami nie mającymi nic wspólnego z zasadniczym rozwojem polskiego rynku kapitałowego, na które nowy obecny zarząd musiał zrobić odpisy już w kwocie blisko 50 mln złotych.
Czytaj więcej
Deregulacja jest wyzwaniem ogólnoeuropejskim, ale dużą uwagę trzeba też przykładać do harmonizacji – mówi Maciej Trybuchowski, prezes KDPW i KDPW_CCP.