Rynek kapitałowy od wielu lat spotyka się w Bukowinie Tatrzańskiej, by rozmawiać o kierunkach rozwoju. Ma pan wrażenie, że ten rynek kapitałowy w Polsce faktycznie się rozwija?
Patrząc na indeksy giełdowe, na kapitalizację spółek notowanych na GPW można powiedzieć, że rynek jest w dobrej formie. Natomiast co to znaczy rozwój? To jest trochę inna historia, dlatego że mamy strukturalny problem na polskim rynku kapitałowym, czyli odpływ emitentów, ale także niewielką czy też zerową liczbę IPO. W tym kontekście pytanie, czy rynek się rozwija jest jak najbardziej zasadne. Infrastrukturalnie już jesteśmy na wysokim poziomie, ale jednocześnie z punktu widzenia podaży nowych spółek ten rozwój się zatrzymał.
Jesteśmy po trzech latach hossy. Wyceny poszły do góry, więc teoretycznie jest to argument za tym, aby spółki zainteresowały się IPO i giełdą. Tego nie ma. Gdzie leży problem?
Myślę, że ma to związek ze strukturą gospodarki, gdzie mamy dużą liczbę małych i średnich przedsiębiorstw, które nie zawsze są na tyle dojrzałe, żeby wejść na rynek kapitałowy. Wyzwaniem jest też efektywny, tani dostęp do finansowania bankowego. Polski sektor bankowy bardzo dobrze realizuje swoją funkcję finansowania gospodarki.
Jest konkurentem dla rynku kapitałowego?
Ewidentnie tak. On może nie jest konkurentem w sensie bezpośrednim. Natomiast pośrednio jak najbardziej. Pamiętajmy, że nie mamy na rynku europejskim, w Polsce również, banków inwestycyjnych. Mamy domy maklerskie, które są w większości posiadane przez duże grupy bankowe. W banku wybór jest zaś oczywisty: pierwszym wyborem jest zaoferowanie kredytu. To nie jest nic negatywnego, aczkolwiek wiemy, że nowoczesne gospodarki finansują się poprzez rynek kapitałowy, bo to rynek kapitałowy finansuje innowacyjne przedsięwzięcia wyższego ryzyka. Tego zazwyczaj banki nie robią. Jest jeszcze inna kwestia: mamy cały sektor private equity, który również zwiększa swoją rolę. Oczywiście to nie jest tak, że u nas nie ma całkowicie IPO. Mamy jednak też przykłady innych rynków, z których warto czerpać. W Szwecji rodzimym kapitałem detalicznym sfinansowano przez ostatnie lata 500 różnych nowych emisji akcji. To jest doświadczenie, z którego powinniśmy czerpać.
Czytaj więcej
Nie mamy celu jako takiego, żeby po prostu wprowadzać spółki na giełdę. W przypadku każdej ze spó...