Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które branże są faworytami analityków.
  • Które spółki są liderami w swoich sektorach.
  • Czy akcje liderów mają potencjał wzrostowy.
  • Jakie są perspektywy dla polskiej gospodarki.

Od jesieni 2022 r. WIG wzrósł ponad trzykrotnie. Przybywa spółek, których notowania biją historyczne rekordy. Co ciekawe, dzieje się to w trudnym otoczeniu rynkowym. Jeśli prześledzimy losy giełdowych spółek w jeszcze dłuższej perspektywie, zobaczymy grupę liderów, którzy systematycznie – niekiedy wręcz mozolnie i bez fajerwerków – budują fundamenty biznesu. Taka strategia na dłuższą metę procentuje i pozwala wychodzić z zawirowań rynkowych obronną ręką.

Czytaj więcej

Warszawska giełda nie chce się zatrzymywać. Rekord goni rekord

Branże pod lupą

Polska gospodarka znajduje się w ciekawym momencie. Z jednej strony cieszy rosnący PKB, ale w dłuższej perspektywie głównym zagrożeniem dla naszego rynku pozostaje fakt, że cała Europa odczuwa skutki słabej pozycji surowcowej, wysokich kosztów energii i zależności od importu surowców krytycznych. Czerwcowe nadzieje na pokój na Bliskim Wschodzie okazały się płonne. Eskalacja napięć spowodowała wzrost cen ropy. Narastają obawy o presję inflacyjną, co z kolei oddala perspektywę obniżek stóp procentowych. Dodatkowo Polska ma swoje własne wyzwania – ponosi koszt wysokokosztowego i mało konkurencyjnego modelu górnictwa węglowego. Widać też skutki przenoszenia produkcji do Chin. Konsekwencją jest dzisiejsza chińska ekspansja w naszym kierunku. W efekcie wskaźniki aktywności gospodarczej, jak polski PMI, nie mogą trwale odbić się z poziomów wskazujących na słabość przemysłu. W Europie odbicie jest bardziej widoczne, ale nadal nierówne i kruche.

Foto: GG Parkiet

– Można w tym jednak dostrzec pozytyw: trudno mówić o klasycznym końcu cyklu, skoro nie widać jeszcze przegrzania gospodarki. Presja kosztowa, w tym ceny energii, surowców i pracy, może w kolejnych kwartałach ograniczać marże części spółek, szczególnie przemysłowych i energochłonnych. Nie oznacza to jednak automatycznie spadku zysków całego rynku, bo w indeksach duże znaczenie mają banki oraz spółki, które potrafią przerzucać koszty na klientów albo poprawiać efektywność – mówi Adam Zajler, analityk BM Banku Millennium.

Dość jednorodną grupą, która może być postrzegana jako atrakcyjna, są banki.

Foto: GG Parkiet

–Mają one zbliżone jakościowo i wciąż dobre wyniki, choć osobiście preferuję PKO BP. Kolejną taką grupą, choć już mniejszą, są dystrybutorzy elektroniki na czele z Asbisem, który błyszczy za sprawą ekspozycji na centra danych. Nadal widzę też przyszłość przed spółkami IT, choć preferuję podmioty ze skalowalnym modelem opartym na technologii i własnym produkcie, jak Cloud Technologies, zamiast firm opartych na sprzedaży roboczogodzin – mówi Zajler. Dodaje, że Cloud to dobry przykład spółki trudnej do jednoznacznego przypisania branżowego, bo obszar targetowania reklam lokuje ją także blisko segmentu medialnego, gdzie również można ją traktować jako faworyta.

Foto: GG Parkiet

Eksperci radzą, by nie szukać już atrakcyjnych branż jako całości, tylko konkretnych spółek, które potrafią rosnąć mimo słabszego otoczenia sektorowego. Wynika to z tego, że w innych segmentach słabe wyniki są rozlane po branżach. W większości znajdziemy zarówno gwiazdy, jak i firmy ocierające się o utratę płynności. Dlatego większy sens ma dziś selekcja konkretnych spółek niż prosta alokacja sektorowa. Dobrym przykładem takiej selekcji jest przemysł.

Foto: GG Parkiet

– Większość firm zgłasza problemy z popytem, a mimo to są takie spółki jak Grupa Kęty, które dzięki wewnętrznej dyscyplinie kosztowej i systematycznie realizowanej strategii rozwojowej osiągają dobre wyniki. W obszarze inżynieryjno-budowlanym błyszczą Mostostal Zabrze czy Atrem, a w pokrewnym segmencie infrastrukturalnym widać beneficjentów programów inwestycyjnych, takich jak Torpol – wymienia ekspert Millennium. Pochodną tych programów są też dobre perspektywy dystrybutorów elektrotechnicznych, jak Grodno. Z kolei tendencje protekcjonistyczne UE już zaczęły przekładać się na poprawę sytuacji spółek stalowych, takich jak Bowim i Cognor, a w przyszłości może też Stalprodukt. Mamy też na rynku takie perełki jak Benefit Systems, który nie ma bliskiego odpowiednika na GPW, XTB, stanowiący ewenement w branży usług finansowych, oraz Synektik, rosnący na fali popytu na nowoczesne technologie w medycynie.

Foto: GG Parkiet

– Nowymi u nas, ale szybko rozwijającymi skrzydła obszarami są technologie kosmiczne i komputery kwantowe. To jednak wciąż pojedyncze spółki, a zainteresowanie nimi wynika z potencjału, nie z dobrych wyników, co oznacza stanowczo wyższe ryzyko inwestycji – podsumowuje Zajler.

Branżowi pewniacy

Foto: GG Parkiet

W sektorze nowych technologii swój biznes od lat konsekwentnie rozwija grupa Asseco, co ma odzwierciedlenie w jej wynikach finansowych i wycenie. Na kolejne okresy zarząd rzeszowskiej spółki patrzy z optymizmem. Nic dziwnego, skoro po I kwartale portfel zamówień na 2026 r. miał wartość 12,3 mld zł i był o ponad jedną piątą wyższy niż rok wcześniej.

Foto: GG Parkiet

Z kolei w budownictwie analitycy chwalą fundamenty Budimeksu, który – podobnie zresztą jak Asseco – regularnie dzieli się zyskiem z akcjonariuszami i również może się pochwalić rekordowym portfelem zamówień.

Czytaj więcej

Wyniki Asseco Poland za I kwartał. Lepiej niż przed rokiem

Foto: GG Parkiet

Stosunkowo nieliczną reprezentację na giełdzie ma sektor medyczny, a prym wiedzie tu Diagnostyka, która jest beneficjentem długofalowych trendów demograficznych (wzrost wydatków publicznych i prywatnych na opiekę medyczną i diagnostykę).

Foto: GG Parkiet

Zdecydowanie więcej jest na parkiecie spółek handlowych, a na branżowego lidera wyrosło LPP. Historia grupy sięga 1991 r., kiedy Marek Piechocki i Jerzy Lubianiec założyli spółkę Mistral, rozpoczynając hurtowy handel odzieżą. W 2001 r. LPP weszło na GPW. W dniu pierwszego notowania cena akcji wyniosła 48 zł. Teraz przekracza 20 tys. zł i zdaniem analityków nadal ma potencjał do zwyżki.