Reklama

Znikome zainteresowanie taryfami dynamicznymi

Taryfy dynamiczne mogą dać niektórym niższe rachunki za energię, ale zainteresowanie jest nikłe. Ich atrakcyjność rośnie wraz z większą produkcją OZE.
Znikome zainteresowanie taryfami dynamicznymi

Foto: Adobe Stock

Mamy początek wiosny, ale już w środku dnia udział produkcji energii elektrycznej z OZE w miksie energetycznym, najtańszego źródła energii, jeśli chodzi o sam koszt produkcji, wynosi w środku dnia blisko 60 proc. W środę 2 kwietnia w godzinach południowych produkcja głównie z fotowoltaiki i w mniejszym stopniu z wiatru wyniosła blisko 55 proc. W efekcie,po godz. 12 ceny energii z dostawą na dzień następny wynosiły kilkanaście–kilkadziesiąt złotych poniżej 0/MWh. Gospodarstwo domowe, które korzysta ze zwykłej taryfy G11, nie może być beneficjentem takich spadków cen energii w okresie wiosenno-letnim. Co innego jednak ci, którzy zdecydują się na zmianę formy dostaw energii i przejdą na tzw. taryfy dynamiczne. Tacy klienci mogą skorzystać ze spadających cen energii w środku dnia, ale wieczorem te ceny rosną i wówczas muszą liczyć się z ew. ryzykiem i wyższymi cenami. – Mimo że taryfy te dostępne są od ubiegłego roku, to cieszą się one znikomym zainteresowaniem. Jest ono na tyle niskie, że firmy nie chcą podawać liczb. Liczby klientów wahają się od kilkuset do ledwie kilku–kilkunastu w zależności od firmy. Jedynie Tauron zdradził na jednej z ostatnich konferencji, że klientami takich taryf jest mniej niż 1000 osób.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama