Na antenie Radia Zet, minister Jan Grabiec powiedział, że nie ma ani decyzji ani podstaw do zmiany lokalizacji pierwszej elektrowni jądrowej w Choczewie.
„Nie ma takiej decyzji i nie ma do niej podstaw. We wszystkich procesach inwestycyjnych, pewne zmiany mogą następować, ale tu nie ma żadnych przesłanek, by mówić o takiej decyzji” powiedział minister w kancelarii premiera Tuska.
Dzień wcześniej wojewoda pomorska na konferencji prasowej wskazała na potrzebę ponownego przeanalizowania lokalizacji dla pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.
Czytaj więcej
Prace nad realizacją projektu jądrowego w Polsce mają nabrać w tym roku przyspieszenia.
„Ta decyzja środowiskowa dla lokalizacji w Lubiatowie została wydana ale cały czas rozważamy czy słusznie. Są też różne głosy na temat wybranej technologii. Najbliższe miesiące będą decydujące – przekazała wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz.
Przypomnimy jednak, że procedury dotyczące przyznania decyzji środowiskowej i lokalizacyjnej dla elektrowni jądrowej są już zakończone. Mimo to premier zapowiedział audyt lokalizacji, który dotychczas jednak nie ruszył.
Do sprawy odniosła się też była minister klimatu i środowiska w rządzie premiera Morawieckiego, Anna Moskwa. „Lokalizacja elektrowni jądrowej nie jest do odwrócenia. Każdy kto spróbuje ją zmienić odpowie za działanie przeciwko bezpieczeństwu energetycznemu, bezpieczeństwu państwa i gospodarności. Wybór lokalizacji projektu jądrowego to zamknięty wieloletni proces uwzględniający aspekty bezpieczeństwa,społeczne, ekonomiczne, środowiskowe, wodne, geologiczne, sejsmiczne, transportowe i inne. Każdy etap został wykonany zgodnie z prawem i standardami EUROATOM, NEA, MAEA. Wszystkie konsultacje transgraniczne zostały zamknięte bez uwag” - przekazała Moskwa na platformie „X”.