Poprzedni rok był udany dla inwestorów (WIG wzbił się nawet na rekordowy poziom), jednak posiadacze indywidualnych kont emerytalnych nie należą do osób najbardziej zadowolonych ze stóp zwrotu osiągniętych na IKE – wynika z ogólnopolskiej ankiety.
W badaniu przeprowadzonym przez prof. Krzysztofa Waliszewskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz członka rady doradczej Finax uczestnicy IKE ocenili osiągnięte w 2021 r. stopy zwrotu na 6,62 pkt w dziesięciostopniowej skali. Tymczasem mediana stopy zwrotu z IKE w grupie badanej wyniosła w zeszłym roku 7 proc. przy średniej 9,4 proc. (dla porównania WIG zyskał w tym czasie 21,52 proc.). Blisko 82 proc. osób miało w poprzednim roku dodatnią stopę zwrotu na IKE, 9,3 proc. zerową, 9 proc. zaś musiało pogodzić się ze stratą. W IKE prowadzonych przez banki mediana sięgnęła 4 proc., przez TFI – 4,5 proc., zaś w przypadku kont prowadzonych przez towarzystwa ubezpieczeń na życie bądź domy maklerskie było to po 8 proc. Większość ankietowanych była niezadowolona z wyników IKE, co zdaniem Waliszewskiego tworzy pole do oczekiwanej poprawy wyników IKE ze strony instytucji finansowych je prowadzących.
Co ciekawe, osoby, które same decydowały o składzie swojego portfela, częściej monitorowały jego stan, miały niższe koszty prowadzenia rachunku, wyższą wartość konta w IKE, większe kwoty wpłacały miesięcznie na konto oraz częściej znały pojęcie OIPE (ogólnoeuropejski indywidualny produkt emerytalny). Badane osoby w ramach IKE najwięcej inwestowały w fundusze ETF, a następnie w akcje, a w przypadku planów inwestycyjnych w ramach OIPE zdecydowana większość (ponad 80 proc.) preferuje fundusze ETF, w dalszej zaś kolejności akcje globalne (ponad 50 proc). Większość osób wpłaca na IKE tyle, ile wynosi maksymalny ustawowy limit wpłat dla skorzystania z preferencji podatkowych.
Przyszli emeryci, którzy samodzielnie decydowali o składzie portfela IKE, byli w większym stopniu zadowoleni z wyników oraz większą wagę w przypadku dobrowolnego produktu gromadzenia kapitału emerytalnego przywiązywały do preferencji podatkowych i bezpieczeństwa środków.
Z badania prof. Waliszewskiego wynikło także, że występował związek instytucji prowadzącej IKE z wysokością opłat za prowadzenie konta – największe koszty ponosiły osoby posiadające IKE w towarzystwie ubezpieczeń na życie, w TFI i PTE, a niższe – osoby posiadające konto w banku i domu maklerskim.
Waliszewski zwraca uwagę, że poziom dobrowolnych oszczędności emerytalnych (wyrażony jako procent PKB) w Polsce należy do najniższych spośród krajów OECD. Z kolei stopa oszczędności (udział w zarobkach) w Polsce sięga 8,8 proc. i należy do jednej z niższych w krajach Unii Europejskiej. „Postępujące przemiany demograficzne będą czyniły państwowy system emerytalny coraz mniej wydolnym, co będzie się przejawiało w drastycznie malejącej stopie zastąpienia" – przewiduje Waliszewski. Jak zauważa, w krajowym systemie emerytalnym istnieje szereg instrumentów finansowych umożliwiających oszczędzanie na starość, jednak nie są one bardzo popularne wśród pracujących – partycypacja w ramach III filaru jest poniżej 20 proc.