Azoty podpisały list intencyjny z American Gas Partners w sprawie potencjalnej współpracy dotyczącej dostaw gazu z USA do Polski. Na razie zawarte porozumienie jednie wyraża intencje stron i jest pierwszym krokiem mającym umożliwić im podjęcie negocjacji szczegółowych warunków potencjalnej umowy.

Azotom potrzebny jest atrakcyjny cenowo gaz ziemny

Azoty informują, że w przypadku osiągnięcia porozumienia, dostawy byłby realizowane za pośrednictwem platformy do kontraktowania i zakupu gazu, do której docelowo ma przystąpić ograniczona liczba odbiorców gazu z Europy i jego producentów z USA.

„Gaz dla Grupy Azoty to jeden z podstawowych czynników determinujących konkurencyjność, dlatego szczegółowo analizujemy możliwości, jakie pojawiają się na rynku w zakresie dywersyfikacji dostaw tego surowca. Rozmawiamy z partnerami, którzy mogą nam dostarczyć atrakcyjny cenowo produkt, w oparciu o stabilną infrastrukturę i perspektywiczny model biznesowy” - informuje w komunikacie prasowym Hubert Kamola, wiceprezes Azotów.

Obecnie American Gas Partners przygotowuje projekt inwestycyjny budowy w USA infrastruktury do przeładunku LNG (skroplony gaz ziemny). Dzięki temu znacząco powinny wzrosnąć możliwości dostaw błękitnego paliwa do Europy, w tym do Polski.

Czytaj więcej

Orlen stawia na optymalizację sieci stacji paliw

Orlen jest dominującym dostawcą gazu dla grupy Azoty

Pierce Kirby, prezes American Gas Partners podaje, że transparentna platforma do kontraktowania i zakupu gazu, w której istotną rolę odgrywają niezależni producenci z USA, może przynieść wymierne korzyści Azotom w formie dostaw konkurencyjnego cenowo surowca ze stabilnego regionu świata. „Wierzę, że w obecnej sytuacji geopolitycznej nasza współpraca przełoży się także na wymierne korzyści dla Polski” - stwierdził Kirby.

Dla grupy kapitałowej Azoty gaz ziemny to podstawowy surowiec stosowany w produkcji. Z ostatnich danych wynika, że po trzech kwartałach ubiegłego roku koncern wydał na jego nabycie 2,14 mld zł na 6,77 mld zł poniesionych w tym czasie kosztów na wszystkie zużyte surowce. Najwięcej gazu, bo 76 proc. zużyto przy produkcji nawozów (biznes agro). Część błękitnego paliwa przeznaczono też na produkcję wyrobów chemicznych (18 proc.) i tworzyw sztucznych (6 proc.).

Z uwagi na ograniczenia wynikające z ustawy o zapasach obowiązkowych gazu ziemnego, grupa kapitałowa Azoty od 2017 r. nie importuje bezpośrednio tego surowca. Poza niewielkimi ilościami kupowanymi na Towarowej Giełdzie Energi, jej dominującym dostawcą jest Orlen.