Na koniec 2024 r. grupa Orlen dysponowała siecią liczącą dokładnie 3517 stacji paliw. Spośród nich zdecydowana większość, bo 2925 obiektów, to placówki własne, a pozostałe 592 to te działające na zasadzie franczyzy. Koncern największą ich liczbę posiadał kolejno w: Polsce, Niemczech, Czechach, Austrii oraz na Węgrzech, Słowacji i Litwie.
Dalsza istotna rozbudowa sieci nie jest priorytetem grupy. „Orlen zrealizował już swój strategiczny cel, jakim jest posiadanie sieci sprzedaży paliw liczącej 3,5 tys. stacji. Obecnie spółka koncentruje się na tym, aby rozwijać się organicznie, optymalizując sieć” – informuje zespół prasowy Orlenu. Dodaje, że podejmowane działania uwzględniają przede wszystkim zmiany układu dróg krajowych i w zabudowie miast. Ponadto przejęte w ostatnich latach obiekty są sukcesywnie dostosowywane do wyższych standardów, aby były jak najlepszą wizytówką spółki.
Nie wszystkie stacje paliw działają pod marką Orlen
Mimo realizacji strategicznego celu Orlen nie wyklucza kolejnych akwizycji i na bieżąco monitoruje interesujące go rynki. Decyzje w tej sprawie uzależnia od sytuacji rynkowej i potencjalnych korzyści, jakie tego typu ewentualne transakcje mogłyby mu przynieść.
Zakładany jeszcze kilka kwartałów temu rebranding stacji paliw polegający na tym, aby docelowo wszystkie obiekty Orlenu działały pod jedną marką, może się w przyszłości zmienić. Chodzi zwłaszcza o sieć za Odrą, działającą głównie pod marką star. „W ostatnich latach część niemieckich stacji należących do Orlen przeszła rebranding. Obecnie spółka analizuje osiągane przez nie wyniki i zasadność decyzji o ich funkcjonowaniu pod marką Orlen, która jest marką premium, natomiast w Niemczech koncern działa głównie w segmencie ekonomicznym” – przypomina płocka spółka.
Czytaj więcej
Do koncernu trafi 1,23 mld dol. z tytułu emisji 10-letnich obligacji. Najwięcej kupiły ich podmioty z USA oraz Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Dodaje, że obecnie pod sztandarowym szyldem funkcjonują wszystkie placówki grupy na Litwie, Węgrzech i Słowacji. Niemal wszystkie działają jako Orlen w Czechach (część nosi jeszcze nazwę Benzina) i w Polsce (pojedyncze obiekty zachowały brand Bliska, CPN i Petrochemia Płock). Spółka nie informuje, czy i jak będzie przeprowadzany rebranding stacji w Austrii funkcjonujących pod marką Turmöl.
Znaczenie tradycyjnych paliw będzie systematycznie malało
Orlen, planując kolejne kroki w biznesie stacji, ma na uwadze powolny proces odchodzenia od tradycyjnych paliw. „W Polsce, Czechach, na Węgrzech, czy Słowacji będzie on przebiegał w wolniejszym tempie, ale już w Austrii i Niemczech spadki na przestrzeni dekady będą znaczące. W Polsce udział diesla jako paliwa w transporcie w 2050 r. wyniesie 41 proc., w Czechach, na Węgrzech, Słowacji i Litwie 30 proc., a w Austrii i Niemczech już tylko 4 proc.” - twierdzi Orlen.
Z kolei w przypadku benzyn udział w regionie ma spaść do połowy stulecia z obecnych 18 proc. do 5 proc., a w Austrii i w Niemczech z 24 proc. do 0 proc. Jednocześnie wzrośnie znaczenie paliw alternatywnych, które częściowo zastępować będą gatunki tradycyjne.
W związku z tymi prognozami coraz intensywniej ma się rozwijać infrastruktura do ładowania aut elektrycznych. W 2035 r. Orlen chce posiadać w Polsce ok. 6 tys. ultraszybkich ładowarek publicznych, co ma mu zapewnić jedną trzecią udziałów w rynku. Ponadto 2,5 tys. takich punktów powinno powstać za granicą. Aby zrealizować zakładany cel, koncern zamierza inwestować w ładowarki nie tylko na terenie obecnych stacji, ale też poza nimi.
Z ostatnich danych wynika, że po trzech kwartałach 2024 r. sprzedaż wolumenowa biznesu detalicznego wyniosła 8,5 mln ton i była o 15 proc. wyższa niż rok wcześniej. Z kolei zysk EBITDA przed odpisami aktualizacyjnymi zwyżkował do 2,48 mld zł, czyli o 66 proc.