Statystycznie kwiecień to całkiem dobry miesiąc na polskim rynku akcji. Średnia zmiana indeksu WIG w tym miesiącu to 3,4 proc. Lepiej pod tym względem wypadają od niego tylko styczeń, lipiec i grudzień. Co więcej – w ciągu ostatnich 33 lat w 21 przypadkach kwiecień przynosił zwyżkę WIG, co daje aż 64-proc. trafność. Historia faworyzuje więc obóz byków. Zakładając, że statystyki się potwierdzą, można liczyć na nowe rekordy szerokiego rynku. Zwłaszcza że druga i trzecia linia spółek zdołały je ustanowić już w końcówce marca. Indeks mWIG40 ustanowił w czwartek ATH na poziomie 6338 pkt, a sWIG80 na poziomie 24306 pkt. Indeksowi dużych spółek do szczytu brakuje już tylko 58 pkt. Biorąc pod uwagę fakt, że WIG-banki też bił rekordy w minionym tygodniu, a „uderzone” przez Hindenburga LPP prężnie odrabia straty, wyjście WIG na nowe ATH wydaje się całkiem realne.

Skoro historia szerokiego indeksu zapowiada kontynuację hossy, to powstaje też pytanie, które spółki mają „historyczne przywileje”. Patrząc przez pryzmat ostatniej dekady, w portfelu mWIG40 zdecydowanym numerem jeden jest Rainbow Tours. Ma najwyższą średnią zmianę kursu sięgającą 14,5 proc. przy bardzo wysokiej, 80-proc. trafności. To oznacza, że tylko dwa kwietnie były dla tej spółki spadkowe. Wysokie, dodatnie średnie stopy zwrotu w kwietniu mają także: CCC, 11bit i Enea, ale ich trafność jest poniżej tej odnotowanej dla WIG. Dlatego w gronie historycznych faworytów kwietnia warto zerknąć na przykład na Arctic Paper, Eurocash, Comarch i Dom Development. Średnia wynosi w ich przypadku co najmniej 4 proc., a trafność to 70 proc. lub 80 proc. Co do potencjalnych kwietniowych maruderów w gronie mWIG40 najsłabiej pod względem średniej wypadają banki. Handlowy -2 proc. i ING -1,9 proc. Handlowy ma jednak niższą trafność, bo tylko 40-proc. Ponadto warto zwrócić uwagę na PKP Cargo i Grenevię. Wprawdzie skala strat jest tutaj niewielka, ale trafność fatalna. Dla PKP to tylko 20 proc., a dla Grenevii 30 proc.

A jak na przestrzeni ostatniej dekady wypada kwiecień w gronie małych spółek? Tu zdecydowanym liderem jest Sunex. Ma najwyższą średnią stopę zwrotu sięgającą 17,7 proc. i trafność na poziomie 90 proc. Spółce przytrafił się w ostatniej dekadzie tylko jeden spadkowy kwiecień i było to w 2015 r. Drugą najwyższą stopę zwrotu, 10,2 proc., ale nieco niższą – 70-proc. – trafność ma Bioton. Numerem trzy jest natomiast Mercator, bo ma średnią 9,7 proc., ale trafność rzutu monetą, czyli 50 proc. Tu kłania się niestety efekt covidowego kwietnia. Akcje Mercatora na fali pandemicznej hossy podrożały wtedy aż o 161 proc., co znacząco podwyższa mu średnią. Dlatego oprócz Suneksu i Biotonu do grona dekadowych liderów kwietnia zamiast producenta rękawic medycznych można dołączyć Decore. Ma 90-proc. trafność i bardzo dobrą średnią stopę zwrotu na poziomie 8,4 proc. Co do liderów spadków – tu króluje Mostostal Zabrze. Ma średnią stratę sięgającą 8,7 proc. przy 30-proc. trafności. Gdyby nie efekt covidowego kwietnia, to te wyniki byłyby jeszcze gorsze. Co ważne – pod względem średniej straty nikt już z Mostostalem równać się nie może, ale w całej osiemdziesiątce są tylko dwie spółki, które mają 20-proc. trafność. Są to Sygnity i Stalexport, i w obu przypadkach średnia dla kwietnia jest ujemna. Oczywiście nigdy nie ma pewności, że statystyki się potwierdzą, ale z pewnością warto brać je pod uwagę przy ocenie aktualnej kondycji poszczególnych emitentów.