Reklama

Prezes Trakcji komentuje zarzuty korupcyjne: draństwo i brak podstaw

Arkadiusz Arciszewski uważa, że zarzuty przyjęcia łapówki nie są poparte dowodami. Zarzuty usłyszało kilkanaście osób, część trafiła do aresztu tymczasowego.

Publikacja: 23.05.2024 21:13

Zawieszony prezes Trakcji Arkadiusz Arciszewski komentuje zarzuty korupcyjne: draństwo i brak dowodó

Zawieszony prezes Trakcji Arkadiusz Arciszewski komentuje zarzuty korupcyjne: draństwo i brak dowodów. Część zatrzymanych kilkunastu osób trafiła do aresztu.

Foto: Mat. prasowe

Prezes Trakcji Arkadiusz Arciszewski, który w poniedziałek został zatrzymany w celu postawienia zarzutów i zwolniony za poręczeniem, a we wtorek został zawieszony przez radę nadzorczą spółki, odniósł się do sprawy w oświadczeniu opublikowanym w czwartek wieczorem na portalu LinkedIn.

Prokuratura postawiła zarzut przyjęcia łapówki, prezes zaprzecza

„Jak zwiększyć swoje zasięgi na LinkedIn o 8700 proc. w ciągu jednego dnia? Odpowiedź jest prosta - zostać zatrzymanym i media muszą o tym pisać… To czarny humor, ale mi nie jest do śmiechu. W poniedziałek 20.05.2024 o godzinie 6:00 rano zostałem zatrzymany w moim domu. Po przeszukaniu i zabezpieczeniu kilkunastu przedmiotów i dokumentów zostałem przewieziony do delegatury Prokuratury Krajowej w Białymstoku, gdzie przedstawiono mi zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 57 tys. zł. Nie przyznałem się do winy, stwierdzając że zarzut jest nieprawdziwy. Po złożeniu wyjaśnień zostałem zwolniony za poręczeniem w wysokości 80 tys. złotych. Nie mogę też opuszczać kraju oraz muszę raz w tygodniu meldować się na komendzie.

Szanowni Państwo, chcę Was zapewnić, że nie wziąłem żadnej łapówki. Jestem uczciwym człowiekiem z zasadami. Podstawy postawionego zarzutu są marne, nie poparte dowodami. Z oczywistych względów nie mogę ich podać. Nie wiem kto mi to zrobił, ale to zwykłe draństwo.

Nazywam się Arkadiusz ARCISZEWSKI, nie jestem Arkadiuszem A. Jestem dumny ze swojego nazwiska, nie mam zamiaru go ukrywać i jestem przekonany że je szybko oczyszczę z fekaliów które na nie wylano” – napisał menedżer na LinkedIn.

Arciszewski jest prezesem od końca kwietnia. Sprawa najwyraźniej nie ma związku z działalnością samej kontrolowanej przez państwo (PKP PLK) budowlanej spółki. Obowiązki prezesa przejął tymczasowo członek zarządu Andrzej Kozera.

Reklama
Reklama

Duże śledztwo w sprawie korupcji w samorządach. Część osób w areszcie

Prezes Trakcji został zatrzymany w poniedziałek wraz z 15 innymi osobami, w tym przedstawicielami lokalnych samorządów i osobami zajmującymi kierownicze stanowiska w podmiotach prowadzących działalność gospodarczą. Wszyscy usłyszeli zarzuty udzielania/przyjmowania łapówek – szczegółów nie podano. Prokuratura wnioskowała o areszt dla siedmiu osób, sąd przychylił się do sześciu wniosków, dwa mają charakter warunkowy – osoby te muszą wpłacić poręczenie 70 tys. zł i 1 mln zł. Wobec pozostałych zastosowano środki zapobiegawcze, m.in. poręczenia od 20 tys. zł do 2 mln zł.

Budownictwo
Jak zapowiada się nowy rok dla deweloperów i ich akcjonariuszy?
Materiał Promocyjny
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Budownictwo
Zmowa przetargowa Budimexu. Wyrok może utrudnić walkę o kolejne kontrakty
Budownictwo
Produkcyjna sinusoida mieszkaniowa. Po mocnym październiku chudy listopad
Budownictwo
Dziewięć wróżb dla rynku mieszkaniowego. Przyszły rok będzie należeć do klientów
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Budownictwo
Rynek stracił wiarę w akcje Elektrotimu
Budownictwo
Już co piąty deweloper marzy o podwyżkach cen ofertowych mieszkań
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama